Beata Tadla i Jarosław Kret TONĄ w DŁUGACH!? Dziennikarka martwi się o swoją przyszłość.

Beata Tadla udzieliła wywiadu dla magazynu Viva, w którym przyznała, że martwi się o swoją przyszłość. Kiedy wraz ze swoim partnerem, Jarosławem Kretem nabywali ekskluzywny domek pod Warszawą mogli liczyć na znacznie wyższe pensje niż obecnie. Po zwolnieniu z TVP, dziennikarze większość swoich zarobków wydają na spłacanie bankowego zadłużenia. 

 

Mam tak dużo bieżących wydatków, że prawdopodobnie nagrodę w „Tańcu z gwiazdami” przeznaczyłabym na spłatę długów. Ostatnio tylko pracuję i wszystko, co zarabiam, oddaję na zobowiązania finansowe – powiedziała Beata Tadla w rozmowie z magazynem Viva. Dziennikarka i jej partner, prezenter pogody Jarosław Kret w 2016 roku stracili pracę w TVP, a obecnie są zatrudnieni w Nowa TV. Niestety nie mogą liczyć na takie gaże, jak w telewizji publicznej. Tadla obawia się, że nie poradzi sobie z kredytem. 

ZOBACZ: [ATAK na dziennikarzy TVP! „Więcej szacunku mam dla KU**Y z pod latarni jak dla ciebie! (VIDEO)]

 

– Tego chyba się najbardziej boję, że nie starczy na kredyty. Ale będę się tym martwić później – dodała dziennikarka.

 

Źródło: Viva

Fot.: facebook

MB