Biuro poselskie parlamentarzystki Nowoczesnej wysmarowane ODCHODAMI! Do aktu wandalizmu doszło w…

Ostatnio dosyć często zdarzało się to politykom Prawa i Sprawiedliwości. Teraz dotknęło to Nowoczesną. Biuro poselskie Kornelii Wróblewskiej w Zamościu obsmarowano fekaliami!

 

Sprawą zajęła się policja, ale na ten moment nie wiadomo kto dopuścił się tego występku. Czym posłanka mogła sprowokować swoich wrogów?

 

Jak twierdzą internauci, niewykluczone, że mogła zdenerwować nieobecnością w Sejmie, w dniu kiedy odbywało się głosowanie nad projektem Ratujmy Kobiety. 

 

“Przepraszam wszystkich, których obraziłam i zawiodłam nie wzięciem udziału w głosowaniu w punkcie liberalizującym prawo aborcyjne w Polsce. NIE zagłosowałam przeciwko temu projektowi. Jednocześnie stanęłam w obronie praw kobiet stanowczo odrzucając projekt zaostrzający prawo aborcyjne. Rozumiem, że to za mało. Bardzo mi przykro z tego powodu” – napisała na Facebooku.

 

Całą sprawę skomentowała Katarzyna Lubnauer, która nie kryła swojego oburzenia. -Mam wrażenie, ze mamy do czynienia z brutalizacją życia publicznego. Ataki na biura poselskie, ale też wieszanie portretów polityków jako sprzeciw przeciwko nim – zdarzające się po obu stronach sceny politycznej – uważam za przesadę. Podobnie jak linczowanie przez lewicę tych, którzy zagłosowali inaczej w sprawie ustawy aborcyjnej – stwierdziła w wywiadzie z portalem Wirtualna Polska.

 

Do końca jednak nie wiadomo czy nieprzyjaciele zniszczyli biuro posłanki, bo ta nie pojawiła się w Sejmie podczas głosowania nad projektem Ratujmy Kobiety. Jedno jest pewne, takie wyrażanie własnych opinii i polemika, to czysty wandalizm!

 

 

źródło: wp.pl

źródło zdjęcia: Wikipedia