Aktualności Hot Kraj

Elisabeth Revol wyjawia DRAMATYCZNĄ PRAWDĘ na temat wyprawy na Nanga Parbat! Ujawniła, co powiedziała Mackiewiczowi zanim go zostawiła. Prawda szokuje!

– Wymieniałam informacje, czekałam na wiadomości od ludzi organizujących pomoc – powiedziała Revol – W pewnym momencie napisali mi, że mam zejść na poziom 6000 metrów n.p.m., a Tomka wezmą helikopterem później z poziomu 7200 m n.p.m. Ja tak nie zdecydowałam. To zostało mi narzucone – dodała himalaistka

 

 

Kiedy odczytała wiadomość, Przekazała Mackiewiczowi- Posłuchaj, helikoptery przylecą późnym popołudniem. Ale ja muszę zejść niżej. Tak mi kazali. Czekaj tutaj proszę.

Elisabeth zabezpieczyła, swojego towarzysza, wysłała jego dokładną lokalizację GPS i rozpoczęła wędrówkę w dół. Mackiewicz – o ile usłyszał i zrozumiał, co mu powiedziała – żył z myślą, że przyleci po niego helikopter. 

 

Francuzka zrelacjonowała także, jak wyglądały ich problemy. Docierając do szczytu nie wiedziała, że coś jest nie tak. – Była 17:15, kiedy zdecydowaliśmy, że mimo już późnej pory, jednak zaatakujemy. Weszliśmy na Nangę mniej więcej 45 minut później, poczułam niesamowitą euforię, ale… – dodała – Ona trwała tylko moment. Tomek powiedział mi: „nic nie widzę”. Zaczęliśmy schodzić z góry, było bardzo ciężko. Tomek, nie miał siły, opierał się na mnie. Bardzo wolno się poruszaliśmy. 

Później zaczynało dziać się coraz gorzej  – W pewnym momencie nie mógł oddychać, zdjął z twarzy maskę zabezpieczającą przed niską temperaturą i zaczął na moich oczach zamarzać – przyznała. – Jego nos zrobił się po prostu biały. Tak samo ręce.

 

 

Himalaiści nie byli  w stanie zejść do obozu. Postanowili schować się pod kopułą szczytową. Spędzili tam noc. Gdy rano Revol zobaczyła stan Mackiewicza załamała się – Z jego ust stale ciekła krew – stwierdziła.

Miał objawy ogólnego obrzęku, ostateczny etap choroby wysokościowej. Choroby, która kończy się śmiercią, jeżeli człowiek nie trafi bardzo szybko pod opiekę lekarza. Wtedy Revol zaalarmowała o problemach. Rozpoczęła się walka o zorganizowanie pomocy i walka z czasem.

Gdy dostała informację o tym, że ma schodzić, zostawiła partnera i poruszała się w dół. Nie wzięła ze sobą sprzętu ponieważ miała nadzieję, że pomoc przyjdzie szybko.
Na zakończenie rozmowy Revol zaznaczyła, że teraz dla niej najważniejsze jest uniknięcie amputacji, odzyskanie zdrowia i… – Chciałabym się spotkać z dziećmi Tomka – powiedziała za łzami w oczach.
źródło: wp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.