KOLEJNA WPADKA POSŁANKI Gajewskiej z PO. Wstyd i totalna kompromitacja.

Kinga Gajewska z PO i jej kolejna wpadka – młoda posłanka chciała popisać się wiedzą na temat lektur, a wszyło jak zawsze.

 

Po akcji z papierem toaletowym przyszedł czas na lektury. Kinga Gajewska z PO po raz kolejny nie popisała się inteligencją. Rozmowa z dziennikarzem „Dziennika Gazety Prawnej” zakończyła się dla niej prawdziwą klęską.

 

A propos, ma pani czas czytać książki? – zapytał Robert Mazurek.

– Teraz czytam „Populizm”, nie pamiętam autorki opracowania – odpowiedziała Gajewska. 

– A jakieś powieści?

– Właśnie skończyłam „Annę Kareninę”.

– Ale autora pani pamięta?

– Bułhakow? – zapytała po chwili ciszy Gajewska. 

– Nie, ale też Rosjanin. Lew Tołstoj.

– Oczywiście, Tołstoj! Będę wdzięczna.

 

Każdy może się pomylić, ale ta wpadka niewątpliwie należy do niewybaczalnych, przecież posłanka Gajewska zasiada w komisji edukacji. Mówiąc krótko – czysta kompromitacja. 

Zdjęcie użytkownika Kinga Gajewska.

 

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

fot.: facebook

kg