Hot Świat

Komorowski: Gdy w PiS skończy się dzielenie miejsc przy żłobie, zaczną się swary o ideologię

— Nie należy mówić o wcześniejszych wyborach. Należy być na nie gotowym – powiedział były prezydent Bronisław Komorowski, gość Kontrwywiadu RMF FM.

W wywiadzie były prezydent mówił między innymi o tym, że chęć przeprowadzenia wcześniejszych wyborów to cząstka walki politycznej i nie ma takiej presji ze strony opinii publicznej. Pytany o rozpad w Platformie odpowiada, że to najgorsza rzecz, jaka mogłaby się przytrafić opozycji.

— PO ma gigantyczny bagaż doświadczenia politycznego. Nowoczesna ma walor świeżości. Optymalnym byłoby połączenie tych walorów – uważa były prezydent. — Liczę, że katalizatorem współpracy PO i Nowoczesnej może być KOD, który ma walor świeżości, autentyczności i nie jest konkurentem dla partii politycznych – ocenił, dodając, że „byłoby dobrze, gdyby w przyszłości w wyborach zaistniała lista, na której będą osoby z rekomendacją KOD i reprezentujące 4 partie – PO, Nowoczesną, PSL i jakąś formę lewicy również”.

Gość Kontrwywiadu uważa, że opozycja powinna pilnować, „żeby nie wyprzedzać partii rządzącej, jeśli chodzi o poziom konfliktu wewnętrznego”. „Jak w PiS skończy się możliwość dzielenia miejsc przy żłobie politycznym, to zaczną się swary o ideologię, politykę, odpowiedzialność” – mówi Bronisław Komorowski.

Konrad Piasecki, dziennikarz RMF FM, stwierdził, jak się patrzy na sondaże, PiS, to wydaje się, że 1, 2, 3 proc. w górę idzie ich liczba. (nie rozumiem tego zdania)

— Położyłbym nacisk na „wydaje się”. Zależy trochę, kto na to patrzy. Jedni widzą – i mają rację – w znacznej mierze to, że PiS-owi nie ubyło, ale inni też mają rację, widząc, że PiS nie dostał premii za wygraną, jak na ogół po wyborach bywa, że tam rośnie gwałtownie poparcie. Więc powiedzmy sobie szczerze – PiS utrzymuje swoją pozycję, ale licząca się część jego wyborców jednak jest zaniepokojona chaosem w Polsce, brakiem stabilności, niektórymi radykalnymi decyzjami PiS. Nie na tyle, żeby ich skreślić… – podsumował Bronisław Komorowski.

BR