KOMOROWSKI ZNOWU SIĘ POGRĄŻA! Kolejna haniebna wypowiedź pokazuje, że były prezydent NIE SZANUJE NIKOGO.

Były prezydent, Bronisław Komorowski znany jest ze swojej wylewności językowej, która raczej przynosi więcej złego niż dobrego. Potrafi świetnie żartować ze swoich opozycjonistów, szczególnie upodobał sobie partię rządzącą PiS. Internet pełen jest jego ciekawych, dowcipnych, czy też żenujących wypowiedzi.

 

Jeśli ktoś zapyta posła PiS, która jest godzina, on odpowie to wina PO – żartuje Komorowski.

 

Śmieszne? Kwestia gustu.

Były prezydent ma również w zwyczaju obrażanie wyborców, dzieląc ich na lepszych i gorszych, ci drudzy głosowali oczywiście na PiS. Być może w ten sposób wyładowuje on swoją frustrację po przegranej w wyborach. Komorowski odniósł się również do zmian w konstytucji i palowanego referendum i tym razem nie mógł oprzeć się pokusie wyrażenia się w sposób karygodny na temat prezydenta Dudy, porównując go na antenie radia RMF do kryminalisty.

Ostatnio również były prezydent nie potrafił ugryźć się w język i w programie „Prezydenci i Premierzy”, emitowanym w Polsat News zabrał głos na temat katastrofy smoleńskiej. Powiedział, że wszyscy dobrze wiedzieli o tym, że Rosjanie szukali ciał i składali je tak, jak im właśnie pasowało.

Należałoby zadać tu pytanie – kim byli ci wszyscy? Czy były prezydent miał na myśli Rosjan, PO i siebie, tego nie ujawnił.

Komorowski na tym jednak nie zakończył swojego wywodu pogrążając się całkowicie:

 

 Nie jest rolą państwa, a szczególnie władzy państwowej, fundowanie tak gigantycznych przeciążeń i podpowiadanie tego, że tu należy wszystko sprawdzić, każdy kawałek. Po chrześcijańsku trzeba podejść – zginął, zginął w takiej samej sytuacji, to też jest człowiek. Należy się razem modlić. Najlepszym pomysłem był właśnie wspólny grób. Ale trzeba uszanować oczekiwania rodzin, że chciały mieć swoje groby – mówił Komorowski. 

 

Słuchając pana Bronisława Komorowskiego nasuwa się wiele pytań, jednak pośród nich, jedno szczególnie wysuwa się na czele. Jak to w ogóle możliwe, że człowiek, który nie okazuje szacunku ani wyborcom, ani zmarłym, ani obecnemu prezydentowi, kiedyś również pełnił funkcję głowy RP?

Źródło Polsat News, FAKT24.PL

MM