Ojciec kupił dziecku kurtkę. W kapturze była „NIESPODZIANKA”

Jak podaje Wirtualna Polska, zgłosił się do nich mężczyzna, który wysłał zdjęcie kurtki kupionej w Smyku. Widać na nim rozpruty kaptur, a obok „niespodziankę”, która była w środku.

Czerwona kurteczka z wozem strażackim wydaje się idealnym prezent dla chłopca. Tak też pomyślał wrocławianin, który zakupił ją dla swojego synka w Smyku. Mężczyznę zaniepokoił szelest, który dobiegał z kaptura.

Czytaj także: MROCZNA TAJEMNICA skoczni Holmenkollen. Gdy zeszli do podziemi zobaczyli TO

Początkowo zastanawiał się, czy po prostu nie oddać kurtki na reklamację. W końcu wygrała zwykła ludzka ciekawość i mężczyzna zdecydował się ją rozpruć. To, co zobaczył, bardzo go zaskoczyło. W środku były okruchy po ciasteczkach. Na tym się jednak nie skończyło, kaptur skrywał jeszcze papierki po słodyczach.

Wirtualna Polska postanowiła zapytać przedstawicieli sklepu, co o tym sądzą. Dziennikarze nie otrzymali jednak odpowiedzi.

Źródło: Wp.pl