Relacje na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera osiągnęły temperaturę wrzenia. Donald Tusk publicznie połączył wizytę Karola Nawrockiego w Budapeszcie z decyzjami energetycznymi Węgier. Prezydent nie pozostał dłużny i przypomniał premierowi jego własne spotkania z rosyjskim dyktatorem.
W tle rozgrywa się dramatyczny spór o dostawy gazu i ropy na Ukrainę, ale nie można też zapomnieć o tym, że na Węgrzech odbędą się za kilka tygodni wybory.
Premier: „Putin się cieszy”
Zaczęło się od wpisu Donalda Tuska w mediach społecznościowych. Szef rządu w ostrych słowach skomentował aktywność prezydenta Karola Nawrockiego, który wziął udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu, a następnie udał się do Budapesztu na rozmowy z Viktorem Orbanem.
Tusk zasugerował, że wizyta polskiej głowy państwa ma bezpośredni związek z pogorszeniem sytuacji Ukrainy.
Jest pierwszy efekt wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie, premier Węgier Viktor Orban odciął Ukrainę od dostaw gazu. Putin się cieszy
– napisał premier.
Riposta z archiwalnym zdjęciem
Prezydent Karol Nawrocki zareagował błyskawicznie, uderzając w czuły punkt szefa rządu. Opublikował zdjęcie z przeszłości, na którym widać Donalda Tuska w uścisku dłoni z Władimirem Putinem. Na fotografii uwieczniono moment, w którym polski polityk wykonuje lekki ukłon w stronę dyktatora.
Prezydent opatrzył zdjęcie krótkim, ale wymownym pytaniem:
„Panie Donaldzie Tusku, ten Putin?”
Gazowy szantaż czy medialna gra?
Spór polityczny w Polsce nakłada się na realny kryzys energetyczny w regionie. Węgry ogłosiły wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę, żądając od Kijowa wznowienia tranzytu ropy rurociągiem „Przyjaźń”. Rurociąg ten pozostaje nieczynny od końca stycznia po rosyjskich atakach, co Budapeszt nazywa „szantażem” ze strony Ukrainy.
Sytuacja jest dynamiczna, a komunikaty płynące z Kijowa i Budapesztu są sprzeczne. Węgry oficjalnie ogłaszają blokadę gazu do czasu naprawy „Przyjaźni”, chociaż Ukraina zapewnia, że import z Węgier nie został przerwany, a groźby Orbana uderzą jedynie w węgierską gospodarkę.
Pat w relacjach sąsiedzkich
Konflikt między Polską, Węgrami a Ukrainą pogłębia fakt, że Budapeszt blokuje obecnie 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz gigantyczną unijną pożyczkę dla Kijowa (90 mld euro). Polska dyplomacja wydaje się być w tej sprawie podzielona: premier stawia na twardy kurs wobec „sojuszników Putina”, podczas gdy prezydent stara się utrzymać kanały komunikacji z Budapesztem, co staje się paliwem do walki wewnętrznej w kraju.
Piotr Gebert

