Hot

Polski wóz, który zrobił furorę za granicą

Historia Drzymały i jego wozu to bez wątpienia dobry materiał na film. Polski chłop, którego największą siła była pracowitość, zaradność i miłość do kraju, sam stanął przeciw ogromnej, pruskiej machnie urzędniczej.

Michał Drzymała, chłop z Wielkopolski, urodził się 13 września 1857 r. Z domu rodzinnego wyniósł pracowitość i miłość do ojczyzny, która wtedy znajdowała się pod panowaniem zaborców. Od dziecka marzył o tym, by mieć własne gospodarstwo rolne.

Żono, kupujemy wóz!

Michała Drzymała w Grodzisku Wielkopolski wraz z wozem/commons.wikimedia.org
Michała Drzymała w Grodzisku Wielkopolski wraz z wozem/commons.wikimedia.org

W 1904 r. zamieszkał w Podgradowicach u sympatyzującego z Polakami Niemca, Richarda Neldnera. W tym samym roku kupił od niego działkę, na której stał dom i chlew, a raczej ruiny tych budynków. Nasz bohater, jak przystało na zaradnego chłopa, chciał postanowić nowy dom, w którym mógłby zamieszkać z rodziną. Niestety pruskie władze konsekwentnie odmawiały Polakowi zgody na budowę. Drzymała wpadł jednak na pewien pomysł. Zdecydował się kupić od karczmarza Kidemanna wóz cyrkowy, w którym zamieszał z rodziną. Polski chłop zadbał o to, by nowe mieszkanie wyglądało jak najbardziej możliwie estetycznie.

Nierówna walka

Pruscy urzędnicy nie dali za wygraną. Stwierdzili, że jeśli ruchomość stoi w jednym miejscu więcej niż 24 godziny to staje się domem. Drzymała jednak znalazł sposób na tę interpretacje prawa: codziennie przesuwał wóz o niewielką odległość, dzięki czemu urzędnicze argumenty straciły rację bytu. Pruscy biurokraci nie ustawali w uprzykrzaniu życia Drzymale. Zabraniali mu gotować w środku wozu (gotował w nocy), nakładali mandaty za „zbiegowiska” przy jego wozie. Zdarzało się, że Polak trafiał do aresztu, choć mógł zapłacić grzywnę. Nie chciał jednak swoich ciężko zarobionych pieniędzy przeznaczać do pruskiego skarbu. Drzymała oprócz tego, że był wytrwały i pracowity to miał ogromne poczucie humoru. Jego walka z pruskim systemem administracyjnym obfitowała w figle Polaka i zabawne sytuacje.

Sława i nowy ruchomy dom

Podgradowice odwiedził przypadkiem hrabia Czarnecki z Rakoniewic.  Towarzyszyło mu dwóch Francuzów. Sprawiło to, że o wozie Drzymały zaczęła pisać nie tylko polska prasa, ale i  zagraniczna – dziennikarze tłumnie odwiedzali pomysłowego chłopa. O Polaku i jego walce z urzędnikami dowiedzieli się mieszkańcy Europy i Ameryki. Głos w tej sprawie zabrali m.in. Maria Konopnicka, Bolesław Prus, Lew Tołstoj i wielu innych.

Gdy członkowie patriotycznej organizacji „Straż” dowiedzieli się o sytuacji Drzymały postanowili zainicjować w Poznaniu zbiórkę pieniędzy na nowy wóz dla rodziny chłopa. Okazała się ona sukcesem i nowy „dom” powędrował do Podgradowic.

Drzymała przegrywa

W tym czasie wciąż odbywały się liczne i głośne procesy Drzymały z pruskim system. Niestety Polak przegrał i w lipcu 1909 r. usunięto go z działki. Nasz bohater postanowił więc zamieszkać w lepiance. Jednak i tę zburzono. Chłop sprzedał działkę i w Cegielsku koło Rostarzewa nabył inną, gdzie stał stary dom, na którego remont nie wymagano zgody.

O Drzymale było coraz ciszej. Żył bardzo biednie, a świat o nim zapomniał. Jego dwóch synów zginęło na frontach I wojny światowej, a dwaj inni wyjechali do Niemiec do pracy. Na stałe zamieszkali w Zagłębiu Ruhry wraz z żonami Niemkami. Zmienili również nazwisko na Berger.

Powrót Michała

Szreniawa - pomnik Michała Drzymały w parku pałacowym przy Muzeum Rolnictwa/MOs810/commons.wikimedia.org
Szreniawa – pomnik Michała Drzymały w parku pałacowym przy Muzeum Rolnictwa/MOs810/commons.wikimedia.org

W maju 1927 r. do starego i schorowanego Drzymały przyjechał poeta i pisarz Józef Weysenhoff. Odświeżył on pamięć o polskim chłopie, który sam stawał przeciw pruskiej machinie urzędniczej. Rzeczpospolita Polska znów mówiła o Drzymale. Ówczesny prezydent Ignacy Mościcki zaprosił go na odsłonięcie pomnika Henryka Sienkiewicza. Drzymale zapewniono również zabezpieczenie finansowe oraz gospodarstwo o wielkości 15 ha w Grabównie.

27 kwietnia 1937 r. zmarł Michał Drzymała. Państwo pokryło koszty pogrzebu i nadano mu pośmiertnie Krzyż Kawalerski Orderu „Polonia Restituta”. 2 lata później, przed wybuchem II wojny światowej, przemianowano nazwę wsi Podgradowice na Drzymałowo. Gdy do Polski wkroczyli Niemcy, zniszczyli grób Drzymały, a jego żonę wywieźli do III Rzeszy – tam zmarła w 1942 r.

Drzymała, polski chłop z Wielkopolski, stał się symbolem oporu wobec germanizacji. Jeden z największych i najlepiej zorganizowanych systemów urzędniczych przez lata nie mógł poradzić sobie z Polakiem uzbrojonym w pomysłowość.

Dawid Florczak 1Dawid Florczak – historyk, publicysta, popularyzator historii, działacz społeczny. Zainteresowany polityką historyczną, historią propagandy i informacji, średniowieczem, XV, XVI i XVII wiekiem, dziejami Kościoła katolickiego oraz czasami najnowszymi. Obok tego fascynuje się astronomią, meteorologią, fantastyką, piłką nożną i rugby.