Aktualności Hot Świat

Pożary w Grecji, które ZABIŁY już 74 osoby to nie przypadek!? Za podpaleniami stoją…

Zdaniem byłego ambasadora RP w Ateneach Ryszarda Żółtanieckiego, za pożary w Grecji mogą być odpowiedzialne firmy deweloperskie, dla których grunty między Atenami i Koryntem są „łakomym kąskiem”. Były ambasador twierdzi, że gdy znikają lasy to ziemia trafia w ręce inwestorów.  

Ogromne pożary w Grecji, które pochłonęły już co najmniej 74 ofiary nie muszą być dziełem wysokiej temperatury oraz szalejącego, silnego wiatru. Zdaniem byłego ambasadora RP w Atenach Ryszarda Żółtanieckiego, na corocznych pożarach zazwyczaj zyskują deweloperzy. 

ZOBACZ:OGROMNY PYTON pływa w wodach Wisły!? Widziała go mieszkanka…

– To są zawsze okolice wielkich miast, głównie Aten. Tam, zdaje się, oni mieli szczególną definicję obszarów leśnych i obszarów budowlanych, że las, w którym nie można budować to jest miejsce, gdzie rosną drzewa. Jak tych drzew nie ma, to już można budować. I jeżeli las się spali, to ziemia natychmiast staje się łupem deweloperów – powiedział „Faktowi” Żółtaniecki.

– Trzeba pamiętać, że obszar między Koryntem, tam gdzie są największe pożary, i Atenami, to jest potencjalnie jedna wielka aglomeracja, czyli całe południe Attyki, aż do Peloponezu. To jest taka tajemnica poliszynela, że za tymi pożarami  prawdopodobnie stoją koncerny deweloperskie. W ten sposób uzyskują grunty pod przyszłą zabudowę – dodaje były ambasador.

Źródło: fakt/twitter

Fot.: twitter


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.