SKANDAL podczas pogrzebu 15-latka! Wierni zaczęli wychodzić z kościoła! Słowa księdza szokują! ZOBACZ CO POWIEDZIAŁ KAPŁAN…

O zmarłym powinno się mówić dobrze albo wcale, jednak nie wszyscy znają tę zasadę. Co gorsza nie znał jej ksiądz jednej z podwarszawskich parafii. Prowadzący nabożeństwo żałobne proboszcz parafii powiedział, że zmarły nie zasłużył na pogrzeb w obrządku katolickim i potępił jego zachowanie.

 

– To nie jest msza żałobna. Jak wiecie, stała się wielka tragedia. On nie chodził na religię, czym doprowadził do publicznego zgorszenia. Co gorsza, namawiał innych by tak postępowali. Skoro wypisał się z wiary, to nie jest naszym parafianinem. Powinienem zacząć dzisiejszy obrządek nie w kościele a na cmentarzu, ale na prośbę rodzica zmieniłem postanowienie. To nie będzie jednak msza żałobna – mówił nad trumną 15-latka.

 

Ciężko uwierzyć, ze takie słowa padły podczas mszy pogrzebowej 15-latka. Mnóstwo osób wyszło ze świątyni po usłyszeniu tej przemowy. W kościele wybuchła istna awantura. Wierni zaczęli wypytywać księdza ile alkoholu wypił przed nabożeństwem.  Mszę dokończył obecny w świątyni wikary.

 

Proboszcz, który odmówił nastolatkowi pochówku twierdził, że młodzieniec nie chodził na lekcje religii i do podobnego zachowania namawiał kolegów.

 

– Zastanawiałem się, dlaczego zamiast dawać świadectwo wiary, po przyjęciu dopiero co aktu bierzmowania, chce od wiary odstąpić? Nijak nie mogłem pojąć, jaki ma sens odciąganie kolegów od katechezy, to przecież nic innego jak sianie zgorszenia – mówi w rozmowie z portalem wiesci.com.pl.

Duchowny stwierdził, że „chciał dobrze” jednak wierni go zignorowali.

 

źródło: wsieci.com.pl

źródło zdjęcia: pixabay.com