UWAGA! Naukowcy ostrzegają: Antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko raka piersi o 20%!

Badania, które niedawno opublikowano w Danii pokazują, że kobiety stosujące wszelkiego rodzaju antykoncepcję hormonalną, są bardziej podatne na raka piersi. Zadaje to kłam powszechnemu przekonaniu, że nowoczesne pigułki antykoncepcyjne są dużo bezpieczniejsze, niż te stosowane kilka dekad temu! Wyniki zostały opublikowane w tym tygodniu, w New England Journal of Medicine, najstarszym na świecie czasopiśmie medycznym.

Lekarze przeanalizowane dane dotyczące 1,8 miliona kobiet, w wieku od 15 do 49 lat, które brały hormonalną antykoncepcję. Są to dane gromadzone przez ostatnie dziesięć lat. Okazuje się, że z pośród 1,8 miliona kobiet, aż 11 517 zachorowało na raka piersi.

Prowadząca badania Lina Morch, stwierdziła, że „u kobiet, które obecnie stosują jakiś rodzaj antykoncepcji hormonalnej, ryzyko zachorowania na [raka piersi] zwiększa się o 20%, w porównaniu z kobietami, które stosują środki niehormonalne”.

Badania wykazały również, że na każde 100 000 kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną, przypada 68 zachorowań na raka piersi rocznie. Wbrew pozorom antykoncepcja hormonalna to nie tylko pigułki, ale i różnego rodzaju nowoczesne urządzenia wewnątrzmaciczne i wkładki, które uwalniają hormony.

CZYTAJ DALEJ >>>

 

seb

BRAWO! Innowacyjna metoda antykoncepcji. Zapomnisz NA ZAWSZE o prezerwatywie i pigułce.

Profesor Sujoy Guha z Indii ponad 30 lat poświęcił na opracowanie męskiej antykoncepcji. I udało się! Jego metoda polega na wstrzyknięciu w nasieniowody żelu polimerowego, dzięki, któremu plemniki są odpowiednio upośledzane podczas przepływu przewodami nasiennymi i stają się niezdolne do zapłodnienia. Do tego zabieg jest całkowicie odwracalny, wystarczy drugi zastrzyk. Profesor Guha twierdzi, że taka metoda antykoncepcji dla mężczyzn jest skuteczna w 98 proc. – czyli w takim samym stopniu co prezerwatywa. W dodatku, jak przekonuje naukowiec, nie ma skutków ubocznych. W Indiach skorzystało z niej ok. 540 mężczyzn. Nie zdarzyło się, aby ich partnerki zaszły w ciążę, a zastrzyk z męską antykoncepcją ochotnicy dostali 13 lat temu. Aktualnie w Indiach trwa trzecia faza testów klinicznych nad męską antykoncepcją. Pomysłem zainteresowała się także amerykańska organizacja non-profit.

Źródło Radio Zet

MM

Polska lekarka walczy z Norwegami

Gmina Sauherad w Norwegii zwolniła pewną polską lekarz rodzinną za to, że ta stosowała klauzulę sumienia odnośnie procedur związanych z aborcją i antykoncepcją.

Doktor Katarzyna Jachimowicz pracowała w miejscowości Gvarv od 2010 roku. W tym czasie odmawiała kobietom zakładania wkładek poronnych. Powoływała się przy tym na klauzulę sumienia, na której stosowanie miała otrzymać zgodę przy podpisywaniu umowy. Zgoda została wyrażona jednak tylko ustnie i nie zawarto jej w żadnej dokumentacji. 

Zwolniona lekarka zapowiada walkę z Norwegami, powołując się na prawo sprzeciwu sumienia, które jej zdaniem jest jednym z podstawowych praw człowieka. Polka zdążyła już złożyć pozew przeciwko gminie, a w całą sprawę zaangażował się norweski związek lekarzy chrześcijańskich NKLF, który pomaga doktor Jachimowicz zebrać potrzebną sumę do rozpoczęcia procesu. Może tu chodzić nawet o 400 tysięcy norweskich koron, czyli około 180 tysięcy złotych.

Adwokat doktor Jachimowicz zapowiedział już, że jeśli jej klientka przegra proces w Norwegii, to cała sprawa zostanie skierowana do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

BR