Czy tak można? JARUZELSKI ZOSTANIE UKARANY POŚMIERTNIE! PREZYDENT DUDA I MINISTER MACIEREWICZ PRZYŁOŻĄ DO TEGO RĘCE.

Ustawa, która ma stworzyć możliwości prawne pozbawienia stopni wojskowych m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka, powinna wejść w życie jeszcze w tym roku. (…) ci ludzie powinni odejść z historii polskiej armii już dawno temu.– poinformował minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz.

Jest niesłychanie istotne przywrócenie armii prawdziwej historii walki o niepodległość, historii Armii Krajowej, historii Żołnierzy Niezłomnych – powiedział minister MON w rozmowie z dziennikarzem PAP.

 

Projekt noweli ustawy o powszechnym obowiązku obrony trafił w grudniu do uzgodnień wewnątrzresortowych.

W informacji na stronie BIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wynika, że w projekcie przewiduje się możliwość pozbawiania stopnia oficerskiego lub podoficerskiego – również pośmiertnie – osoby, która z racji ukończonego wieku lub stanu zdrowia nie podlega obowiązkowi służby wojskowej, oraz żołnierzy rezerwy, którzy byli członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego albo pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz w treści tych dokumentów.

Decyzję o pozbawieniu stopnia oficerskiego i podoficerskiego miałby podejmować Prezydent RP w odniesieniu do generałów i admirałów lub Minister Obrony Narodowej w odniesieniu do pozostałych oficerów oraz podoficerów.

Projektowana ustawa ma na celu stworzenie możliwości prawnych pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka” , ponieważ wspomniane osoby pełniły służbę wojskową na rzecz totalitarnego państwa.

Źródło Radio RMF

MM

JAN PAWEŁ II! Jak złamał Jaruzelskiego?

To poparcie Jana Pawła II dla ludzi „Solidarności” przesądziło o tym, że w 1988 r. Wojciech Jaruzelski ostatecznie się przełamał i zaczęto rozmowy z Lechem Wałęsą i jego doradcami, otwierając drogę do okrągłego stołu – mówi PAP prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W niedzielę mija 12 lat od śmierci Jana Pawła II. „W połowie lat 80-tych władze PRL zaczęły rozważać koncepcję jakiegoś otwarcia politycznego na środowiska niezależne, ale wymyśliły sobie, że to otwarcie przede wszystkim powinno być oparte o ludzi związanych z episkopatem Polski, ludzi, którzy będą mieli +namaszczenie prymasa Glempa+, natomiast nie będzie tu powrotu do ludzi +Solidarności+” – mówi historyk.

„Prymas Glemp był skłonny pójść na takie rozwiązanie, ale okazało się, że Jan Paweł II się na to nie zgadza” – opowiada. Papież, jak mówi Dudek, dał temu wyraz podczas swojej trzeciej pielgrzymki do kraju w 1987 r.

„Słynna msza na gdańskiej Zaspie, w której wyraźnie mówił o znaczeniu +Solidarności+ przez małe +S+ i przez duże +S+, to był moment, gdy papież przekreślił te plany władz, którym część episkopatu była przychylna” – podkreśla.

„Krótko mówiąc, nie doszło w Polsce do okrągłego stołu z tymi, których pierwotnie ekipa Jaruzelskiego tam widziała, a więc z grupą świeckich działaczy kościelnych, którzy mieliby poparcie episkopatu” – wyjaśnia historyk.

„Jan Paweł II uważał, że +Solidarność+ jest ciągle tematem otwartym, że ludzie +Solidarności+ to jest ciągle realna siła polityczna w Polsce i trzeba im pomóc. To poparcie dla ludzi +Solidarności+ przesądziło o tym, że w 1988 roku ostatecznie Jaruzelski się przełamał i zaczęto rozmowy z Wałęsą i jego doradcami, otwierając drogę do okrągłego stołu” – podkreśla.

Źródło PAP