Ziobro POGRĄŻYŁ dziennikarkę TVN! ”Pozamiatał, zmiażdżył, zgasił” – komentują internauci.

Konferencja prasowa w Ministerstwie Sprawiedliwości z udziałem Zbigniewa Ziobro oraz podsekretarzem stanu Michałem Wosiem, nie skończyła się zbyt dobrze dla tej dziennikarki TVN.

 

I choć po wypowiedziach polityków, rzecznik resortu jasno nakreślił zasady konferencji, to ta dziennikarka najwidoczniej postanowiła je pominąć. Zasada była prosta: jedno pytanie na redakcję, a temat pytania miał dotyczyć jedynie wymiaru sprawiedliwości.

 

Pierwsze pytanie padło z ust Marty Warchoł (redakcja Fakt) z TVN-u.  „Dlaczego PiS usiłuje zmienić ustrój państwa, w zasadzie jest w trakcie zmiany ustroju skoro nie zmieniło konstytucji, bo nie ma takiej większości w sejmie?” – zapytała dziennikarka. Kolejne pytanie postanowiła zadać kolejna dziennikarka TVN-u. Wtedy do akcji wkroczył rzecznik, który jeszcze raz przypomniał zasady konferencji. Skutek? Znikomy.

 

Dlatego do akcji włączył się sam minister Ziobro: ,,Przepraszam bardzo, jednak chciałbym zwrócić pani uwagę. Ja rozumiem, że TVN jest zawsze pierwszy do mikrofonu i to świadczy być może o państwa refleksie i szybkości. Refleks i szybkość to jest coś, co jest cnotą, natomiast zachowanie, które łamie zasady kultury w stosunku do innych dziennikarzy i redakcji to już nie jest cnota. I prosiłbym, żeby pani ustawiła się w kolejce zgodnie z regułami, które obowiązują. Pani będzie mogła zadać pytanie w tematyce, która jest przedmiotem konferencji, ja na nie odpowiem. Ale proszę nie łamać pewnych reguł w stosunku do nas i widzów, którzy oglądają bezpośrednio nasz program, bo to nie jest knajpa ani karczma”

 

,,Pan rzecznik jasno to powiedział, takie są reguły gry, szanujmy je wszyscy i wszyscy będziemy zadowoleni”. – dodał.

Tematem spotkania były „Ułatwienia dla przedsiębiorców – wygodny i szybki e-KRS”.

 

 

źródło: niezalezna.pl

fot.: twitter

kg

Wszyscy wyśmiewają pierwszy występ nowej rzecznik MON. ZOBACZ DLACZEGO!

Pierwsze spotkanie z mediami nowej rzecznik nie należy do zbyt udanych. Co gorsza, zapowiadany briefing szefa podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego okazał się po prostu kpiną.

 

Z pierwszym od dawna spotkaniem z mediami szefa komisji Wacława Berczyńskiego wiązano ogromne nadzieje. Dowodem na to jest tłum dziennikarzy, którzy przyjechali do MON. Spotkanie z mediami trwało zaledwie minutę. Wacław Berczyński pojawił się z nową panią rzecznik i ogłosił, że w poniedziałek 10 kwietnia o godz. 12 komisja ogłosi wyniki swoich prac. – Nie zajmujemy się szukaniem winnych, tylko ustaleniem okoliczności katastrofy – dodał.

 

„I to tyle? Można to było wysłać mailem” – narzekali dziennikarze. “Po co ta konferencja? Żeby panią przedstawić?”’ – dopytywali. Major Pęzioł-Wójtowicz odpowiedziała tylko, że “będzie dostępna po południu i wszystko wyjaśni”.