2019

„Zmarli powstaną z grobów” – wstrząsająca wizja NOSTRADAMUSA na 2019 rok!

Nostradamus – francuski lekarz, astrolog, a przede wszystkim autor wielu proroctw i okultysta, żyjący w XVI wieku. Pisze on zawsze w zagadkowy sposób, często ciężki do zrozumienia. ZOBACZ, co przewidział na 2019 rok.

Nostradamus zapowiedział, że zmarli powstaną z grobów, a Ziemia stanie w obliczu poważnych zmian, które wpłyną w znacznym stopniu na światową gospodarkę oraz relacje pomiędzy poszczególnymi narodami. Wydaje się to sprawdzać na naszych oczach, gdy patrzy się na to, co aktualnie dzieje się na świecie. Ponadto pojawią się liczne klęski żywiołowe, które uczynią nasze życie bardzo trudnym. Wybuchnie Trzecia Wojna Światowa, z powodu której świat przejdzie wielką metamorfozę. Przepowiednie na 2019 rok, w dużym stopniu pokrywają się z tym, co przewidziała Baba Wanga, o której pisaliśmy niedawno.

Niepokojące jest twierdzenie wizjonera, że panować będzie dwóch naczelnych papieży jednocześnie. Wiemy dobrze, że z funkcji ustąpił Benedykt XVI, a wybrany został Franciszek. Teoretycznie zatem, są dwie głowy kościoła. Jeden jest na emeryturze, a drugi panuje. Nostradamus stwierdził, że będą oni musieli opuścić Stolicę Apostolską, ze względu rzekomej wojny we Włoszech. Drugą interpretacją jest ta, że papież zostanie zabity daleko od Rzymu. Wielu badaczy wskazuje, że będzie to Ameryka. Być może z tego powodu świat doświadczy radykalnego zwrotu „akcji” z licznymi poważnymi konsekwencjami.

 

ZOBACZ:Znamy przepowiednie Baby Wangi na 2019 rok! „Trudne czasy dla…”

 

Według Nostradamusa, wielka wojna lub III Wojna Światowa rozpocznie się we Francji i rozleje się na całą Europę, a potem całą planetę. Potrwa nie mniej niż 27 lat, a rozpoczną ją dwie światowe potęgi. „W mieście Boga wystrzeli wielki grom. Dwaj bracia rozdarci przez chaos, lecz forteca przetrwa. Wielki przywódca ulegnie. Trzecia wielka wojna rozpocznie się, gdy wielkie miasto płonąć będzie” – tak pisze francuski astrolog. Wczytując się w te słowa, a za razem patrząc w aktualną sytuację, jaka ma miejsce w Paryżu, w którym co chwilę dochodzi do jakichś podpaleń, skóra cierpnie.

Jak będzie wyglądać III Wojna Światowa? „Kule ognia spadną z nieba, a ofiary będą bezradne i niewinne. Świat doświadczy ogromnych zniszczeń, lecz to nie będzie koniec tragedii. Również niszczycielska siła natury da o sobie znać” – opisuje Nostradamus… Miejmy nadzieję, że 2019 rok będzie o wiele lepszy, a popularni wizjonerzy po prostu się mylą…

źródło: astroweb.pl

fot. youtube.com

 

 

TO NIE ŻART! DOMY DLA UCHODŹCÓW W WOJEWÓDZTWIE RZESZOWSKIM. Mieszkańcy i okoliczne władze do całej sprawy nastawieni sceptycznie.

W Chmielniku na Podkarpaciu mieszka pan Krzysztof R., który wyszedł z inicjatywą budowy dwóch domów. Schronienie w nich mieliby znaleźć wychowankowie domów dziecka i uchodźcy.

Pan Krzysztof ma wszystko, czego mu potrzeba i teraz chce pomóc innym, jednak jak się okazuje zrealizowanie zamysłu może nie być, aż tak proste, jakby się mogło wydawać.

 

Dlaczego?

 

Otóż okazuje się, że konflikt światopoglądowy dotarł do miejscowości i mieszkańcy rzeszowskiego Chmielnika nie są chętni do przyjmowania uchodźców.

Mimo sceptycznego nastawienia okolicznych władz i sprzeciwu mieszkańców pan Krzysztof nie zamierza dawać za wygraną. Domy zbuduje tak jak swój, własnymi rękami, chodzi tylko o to, aby ludzie dookoła stali się przychylni uchodźcom.

Źródło NOVA TV

MM

MARYLA RODOWICZ ZABRAŁA GŁOS W SPRAWIE OPOLA! JUŻ WIADOMO, KTO WYSTĄPI NA FESTIWALU WE WRZEŚNIU.

Już wiadomo, że Opole 2017 odbędzie się we wrześniu, wiadomo również, że na festiwalu wystąpi Maryla Rodowicz, która będzie świętować 50 –lecie swojej działalności artystycznej.

Piosenkarka w rozmowie z Plotek.pl zdradziła także, kogo będzie można zobaczyć podczas koncertu.

 

Wystąpię w Opolu. Oprócz mnie pojawi się także wielu innych znakomitych wykonawców. Będzie Doda, Kasia Popowska, zespół Red Lips, Feel, Pectus, Bracia Cugowscy – wyznała Rodowicz.

 

Jubileusz Rodowicz odbędzie się 15 września, podczas pierwszego dnia opolskiego festiwalu. 

 

Przypominamy przeniesienie festiwalu w Opolu z czerwca na wrzesień zostało spowodowane konfliktem między prezydentem Opola Arkadiuszem Wiśniewskim, a prezesem TVP Jackiem Kurskim. Wiśniewski w maju tego roku wypowiedział Kurskiemu umowę na udostępnienie amfiteatru. Władze miasta uznały, że po masowej rezygnacji gwiazd, spowodowanej decyzjami TVP nie uda się zorganizować widowiska na najwyższym poziomie.

Źródło Plotek.pl, Youtube

MM

 

DZIŚ NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR LUDOBÓJSTWA NA WOŁYNIU! WEDŁUG WIĘKSZOŚCI UKRAIŃCÓW UPA NIE DOKONAŁA ZBRODNI. OTO DOWÓD.

Szokujące dane do jakich dotarł portal PRAWY.PL, aż nie chce się w to wierzyć.

Dziś Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu poświęcony pamięci ofiar rzezi wołyńskiej i innych mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej. Dzień ten został ustanowiony  na mocy uchwały Sejmu z dnia 22 lipca 2016 roku.

Pomimo, że dla Polaków to niezwykle ważne święto, jak pokazuje majowy sondaż przeprowadzony przez polskich i ukraińskich socjologów na Ukrainie tylko 7 proc. Ukraińców uznaje Ukraińską Powstańczą Armie, która dokonała rzezi, za zbrodniczą.

A co to oznacza? Dla reszty czyli dla jakichś 97 proc. to chyba nic takiego, dowodem na to choćby to, że na Ukrainie rzeź wołyńską przedstawia się jako wojnę lub konflikt polsko – ukraiński, a popełnione zbrodnie na Polakach są uzasadniane polityką narodowościową II Rzeczpospolitej.

Źródło Prawy.pl, Wikipedia

MM

 

USA ostrzega: Syria planuje kolejny atak chemiczny. Amerykańska odpowiedź będzie zdecydowana

Wiele wskazuje na to, że władze Syrii są znów gotowe do użycia broni chemicznej, tak jak to miało miejsce 4 kwietnia – oznajmił w poniedziałek rzecznik Białego Domu, Sean Spicer. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do ataku, cena dla władz w Damaszku będzie wysoka.

 

Spicer nie podał konkretnych dowodów potwierdzających, że przygotowania do ataku z użyciem broni chemicznej istotnie mają miejsce. W swym oświadczeniu powiedział jedynie, że wywiad wojskowy „dostrzegł potencjalne oznaki” wskazujące, iż reżym Baszara el-Asada podjął takie przygotowania i może zdecydować się po raz kolejny na użycie broni chemicznej.

 

„Gdyby do tego doszło, odpowiedź amerykańska będzie zdecydowana” – ostrzegł rzecznik Białego Domu.

 

Agencje przypominają, że 4 kwietnia armia syryjska przeprowadziła atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib, w którym zginęło co najmniej 86 osób, w tym 30 dzieci.

 

W reakcji na ten atak siły USA w nocy z 6 na 7 kwietnia przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims, powodując ciężkie straty po stronie syryjskiej.

 

kd, źródło: PAP

Odwet za zamachy: atak rakietowy na bojowników Państwa Islamskiego. „… grozi wam droga do piekła”

Irańska Gwardia Rewolucyjna przeprowadziła w niedzielę atak rakietowy na bazy bojowników tzw. Państwa Islamskiego we wschodniej Syrii w odpowiedzi na zamachy na parlament Iranu i oraz mauzoleum ajatollaha Chomeiniego w Teheranie, do których doszło 7 czerwca.

 

Jak podała irańska agencja prasowa Tasnim, rakiety średniego zasięgu typu ziemia-ziemia wystrzelono z zachodniej części Iranu w kierunku syryjskiej prowincji Dajr-az-Zaur, zabijając wielu terrorystów oraz niszcząc sprzęt i broń dżihadystów. Dodano, że celem ataku były kwatery główne oraz centra zgromadzeń bojowników odpowiedzialnych za konstruowanie bomb umieszczanych w samochodach pułapkach.

 

Strażnicy Rewolucji przekazali w komunikacie, że atak jest karą, a zarazem ostrzeżeniem dla terrorystów i ich zwolenników przed przeprowadzaniem kolejnych zamachów w Iranie. „W przeciwnym razie – jak napisano – grozi wam droga do piekła”.

 

Uzbrojone grupy przeprowadziły 7 czerwca zamachy na parlament Iranu oraz mauzoleum ajatollaha Chomeiniego w Teheranie. Irańskie władze poinformowały o co najmniej 17 ofiarach śmiertelnych oraz ponad 40 rannych. Wszyscy napastnicy zginęli. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie, o czym poinformowała powiązana z tą organizacją propagandowa agencja Amak.

 

Źródło: PAP
kd

Musiała interweniować policja! Głośna kłótnia o… krowę

Do policyjnej interwencji doszło w niedzielę wieczorem. W gminie Sorkwity, niedaleko Mrągowa doszło do głośnej rodzinnej awantury.

 

Na policję zadzwonił zdenerwowany mężczyzna. Jego 26-letnia siostra miała być agresywna, biegać po domu i bić domowników. Do zgłoszenia wysłano radiowóz. Na miejscu okazało się, że w domu rzeczywiście jest niespokojnie. Funkcjonariusze ustalili, że rodzeństwo pokłóciło się, o to kto tego wieczoru ma wydoić krowę.

 

Policjantom udało się złagodzić sytuację w rodzinie. Ustalili, że kolej w wydojeniu krowy przypada siostrze.

 

Źródło: rmf24.pl
kd

Coś wisi w powietrzu. Chiny grożą wojną

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte oświadczył w piątek, iż podczas ostatnich rozmów z prezydentem Chin Xi Jinping ten zagroził mu wojną o sporne Morze Południowochińskie. Nastąpiło to, gdy Duterte potwierdził chęć poszukiwania tam ropy.

 

Duterte jest od początku kadencji krytykowany za zbyt pobłażliwe stanowisko wobec Chin w sprawie roszczeń terytorialnych dotyczących Morza Południowochińskiego. W odpowiedzi na zarzuty mediów prezydent podkreślił w piątek, że podczas rozmów z przywódcą Chin jasno przedstawił stanowisko Filipin. Duterte twierdzi, iż w odpowiedzi usłyszał od Xi zapowiedź wojny, jeżeli Manila nie wycofa się ze swoich planów.

 

„Powiedziałem: +panie Xi Jinping, nalegam, że to nasze i że będziemy tam dokonywać odwiertów ropy+” – Duterte przytoczył własne słowa wypowiedziane w poniedziałek na spotkaniu z okazji szczytu inicjatywy „Pasa i Szlaku” w Pekinie.

 

„W odpowiedzi usłyszałem: +Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi. Nie chcemy się z wami spierać. Chcemy utrzymywać ciepłe relacje, ale jeśli będziecie forsować tę kwestię, pójdziemy na wojnę+. Co mogłem więcej powiedzieć?” – podsumował Duterte, wypowiadając się w mieście Davao, na południowym wschodzie wyspy Mindanao.

 

Prezydent Filipin mówił także, iż Xi powoływał się w rozmowie na historyczne prawa do spornego morza, sięgające czasów dynastii Ming. Duterte stwierdził, że takie stanowisko jest dla Filipin zupełnie „obce”.

 

Według Duterte, groźba zbrojnego starcia z Chinami jest powodem, dla którego wybrał drogę przyjaznych relacji z Pekinem, zamiast zajmować odmienne stanowisko. Ocenił, że Filipiny przegrałyby wojnę z Chinami i dodał, że wątpi, czy jakiekolwiek państwo przyszłoby Manili z pomocą, łącznie z USA, które są zobowiązane do wsparcia traktatem. „Czy oni chcą walczyć? Bo jeżeli tak, to my też. Ale po co miałbym to robić? Jedynym skutkiem byłaby masakra i wszystko zostałoby zniszczone, poczynając od wyspy Palawan” – przekonywał Duterte.

 

Źródło: PAP
kd

ONZ zapowiada ogromną falę uchodźców

 
 
ONZ poinformowała w czwartek, że ponad 200 tysięcy osób może uciec z Mosulu, gdy irackie siły rządowe rozpoczną odbijanie Starego Miasta, które wciąż znajduje się w rękach bojowników Państwa Islamskiego.
 
 
Armia rządowa, wspierana przez międzynarodową koalicję pod wodzą USA, od października walczy o odbicie drugiego co do wielkości miasta Iraku. Kilka miesięcy temu islamiści zostali zepchnięci na teren mosulskiego Starego Miasta, gdzie mieszka 300-500 tysięcy osób. Bojownicy zajmują obecnie teren o powierzchni zaledwie 12 km kwadratowych.
 
 
Od października z Mosulu uciekło prawie 700 tysięcy osób. ONZ ostrzega, że walki o odbicie Starówki mogą spowodować ucieczkę kolejnych 200 tysięcy. Lise Grande, koordynatorka pomocy humanitarnej ONZ w Iraku, jest zaniepokojona skalą zjawiska.
 
 
„Liczba uciekających osób jest teraz tak ogromna, że coraz trudniej zapewnić im pomoc i ochronę, której potrzebują”.
 
 
Organizacja Human Rights Watch poinformowała w czwartek, że armia iracka i inne lokalne siły bezpieczeństwa zmusiły ponad 300 rodzin, które opuściły miasto, do powrotu do dzielnic Mosulu wciąż znajdujących się w strefie zagrożenia atakiem ze strony IS.
 
 
„Te rodziny nie powinny być siłą zmuszane do powrotu na niebezpieczne tereny, na których brakuje pitnej wody, jedzenia, energii elektrycznej lub placówek opieki zdrowotnej” – powiedziała Lama Fakih, przedstawicielka HRW na Bliskim Wschodzie.
 
 
Źródło: PAP
kd