Mycie ZĘBÓW pomaga w ODCHUDZANIU. Przeczytaj, w jaki SPOSÓB?

Każdy, kto stosował dietę odchudzającą, wie jak trudno jest powstrzymać się od podjadania między posiłkami. Wie także jak trudne jest przerwanie posiłku, choć nie czujemy jeszcze sytości. 

To dlatego, że nauczeni jesteśmy najadać się do pełna, a przy diecie trzeba skończyć jeść, w momencie gdy czujemy lekki niedosyt.

 

Jak się okazuje, pomocne w utrzymaniu reżimu diety, może być mycie zębów. W jaki sposób?

Otóż zęby zwykle myjemy po jedzeniu. Wtedy do mózgu trafia sygnał, że posiłek został zakończony i jeść będziemy dopiero za jakiś czas. Ten mechanizm można wykorzystać podczas stosowania diety, ponieważ ułatwi pilnowanie odstępów miedzy posiłkami.

 

W rozsądnych dietach zalecane jest jedzenie ok. 5 małych posiłków dziennie. Przy takiej ilości, mycie zębów po każdym, mogłoby spowodować nadwrażliwość zębów. Lepiej więc zęby myć 3 razy dziennie, a po pozostałych posiłkach żuć miętową gumę, ewentualnie myć zęby bez pasty (lub z minimalną jej ilością).

 

Najważniejsze, by po jedzeniu do mózgu trafił sygnał, że posiłek został zakończony i na kolejny trzeba trochę poczekać!

 

ms, fot. pixabay

PŁASKI BRZUCH? Tego NIE JEDZ!

Nieważne ile zrobisz „brzuszków” i ile wypijesz filiżanek mięty. Jedząc te produkty nie będziesz mieć płaskiego brzucha!

Lin Chang, profesor medycyny wskazał na pozornie zdrową żywność, która jednak powoduje pęcznienie brzucha. Według profesora powinniśmy unikać pewnych produktów, a lista jest… zaskakująca!

 

Cebula – pozornie niewinna, ale zawiera węglowodany, które nie są przyswajane przez nasz organizm. Powodują one zwiększenie ilości wody w jelitach, a to z kolei – powstawanie gazów.

 

Jogurt owocowy – wydawać się może zdrową przekąską, ale zawiera dużo cukru, który fermentuje w żołądku.

 

Brokuły – uważane za jedno z najzdrowszych warzyw, także zawiera powodujące gazy węglowodany.

 

Fasola – zawiera tzw. odporną skrobię – włókno, które nie jest trawione przez nasz organizm i dlatego powoduje wzdęcia; aby zniwelować działanie skrobi, fasolę trzeba namoczyć na noc.

 

Arbuz – pyszna przekąska, ale pełna fruktozy, której wielu ludzi nie trawi, co także powoduje kłopoty żołądkowe.

 

Pszenica – zawiera fruktan, z którym nasz organizm sobie nie radzi, dodatkowo coraz więcej osób nie toleruje glutenu.

 

Rady profesora Lin Chang mogą być zaskakujące. Z tego względu zaleca on, by obserwować swój organizm i reakcje na różne produkty. Każdy z nas jest inny i dlatego nie powinien ślepo podążać za nowymi odkryciami i rewelacjami na temat jedzenia.

 

ms, dailymail.co.uk, pixabay

 

 

Chcesz schudnąć? Przygotuj specjalny napój i pij go przed snem!

Szczupła sylwetka, jak najbardziej, ale ciężkie ćwiczenia i rygorystyczna dieta nie brzmią już tak zachęcająco!

 
Continue reading „Chcesz schudnąć? Przygotuj specjalny napój i pij go przed snem!”

Podczas świąt ZJEDLIŚMY 4000 kcal – JAK je SPALIĆ?

Podczas świąt Wielkanocnych zjadamy nawet 4000 kcal dziennie!

Gdzie znajduje się taka ilość? Przede wszystkim w dodatkach. Choć samo jajko ma ok 60-80 kcal, to przecież podajemy je z wysokokalorycznym majonezem. Podobnie jest z sałatkami. Same warzywa mogą mieć znikomą kaloryczność, jednak sosy i dressingi robią swoje. Do tego dodajmy wędliny, czy żurek z kiełbasą (sama kiełbasa to ok 250-280 kcal na 100 gram!). Całości dopełniają baby, mazurki, serniki czy inne słodkości, które zawierają dużo cukru i tłuszczu – prawdziwe bomby kaloryczne.

 

Wielkanoc świętujemy praktycznie przez trzy dni i zjadamy w tym czasie ok. 4000, czasem nawet 5000 kcal dziennie! Mężczyzna w wieku 35 lat, o wzroście 180 cm, wadze 90 kg i niewielkiej aktywności fizycznej, powinien dostarczać organizmowi 2700-2900 kcal dziennie. Tym samym zjedzone 4000 kcal daje sporą nadwyżkę! Jak ją spalić po świętach? 

 

Spalanie kalorii podczas godziny aktywności dla osoby o wadze 90 kg wynosi:

  • bieg średnim tempem – 890 kcal
  • spacer – 315 kcal
  • piłka nożna – 729 kcal
  • siłownia – 650 kcal
  • pływanie – 549 kcal
  • sprzątanie (np. mycie podłogi) – 270 kcal

 

Jak widać, aby spalić nadprogramowy 1000 czy więcej kalorii pomnożony przez trzy dni łakomstwa potrzeba ładnych paru godzin intensywnego wysiłku. Niestety leżenie na kanapie nie pomoże, ponieważ godzina tej „aktywności” to zaledwie 83 kcal na minusie!

 

ms, fot. pixabay

Jesz MAŁO a TYJESZ? Poznaj 5 PRZYCZYN!

Badania mówią, że ok 25 % z nas w ciągu roku stosowało lub stosuje jakąś dietę. Inne dane pokazują, że odchudza się nawet połowa Polaków! Bez względu na to, jak jest naprawdę, nie podlega wątpliwości, że chcemy być szczupli.

 

Wiele osób sądzi, że je niewiele, a ciągle nie może schudnąć. Jakie są tego przyczyny?

 

1. Nie jedzenie śniadań.

Pierwszy posiłek jest bardzo ważny, bo pobudza nasz metabolizm. Jeśli nie zjemy śniadania, nie dość, że ucierpi na tym nasze samopoczucie i koncentracja, to dodatkowo później zjemy więcej!

Nie lubisz jeść rano? Wystarczy mała przekąska np. banan czy serek.

 

2.  Jedzenie jednego lub dwóch posiłków dziennie.

Z pozoru może się to wydawać dobrą strategią, bo jedząc mniej posiłków, sądzimy, że spożyjemy mniej kalorii. Jednak nie do końca tak jest. Po pierwsze, jedząc tylko jeden lub dwa posiłki dziennie, będą one znacznie bardziej obfite niż gdybyśmy jedli kilka mniejszych. Po drugie, jedzenie w dużych odstępach czasowych zakłóca nasz metabolizm. Według dietetyków optymalne jest jedzenie 5 niewielkich posiłków.

 

3. Nie jedzenie „normalnego” jedzenia.

To normalne jedzenie to gotowane posiłki, zupy, warzywa, kasze itp. to także kanapki czy sałatki. Jeśli w Twojej diecie królują przekąski – np. drożdżówki, batoniki, chipsy, słodzone napoje itp. – to choć objętościowo te produkty zajmują mało miejsca, to dostarczają znacznych ilości kalorii. Osoby jedzące przekąski mają wrażenie, że właściwie nic takiego nie zjadły. I faktycznie: nie dostarczyły swojemu organizmowi potrzebnych substancji odżywczych, za to dostarczyły sporo kalorii.

 

4. Drakońska dieta lub głodówka

Jeśli na co dzień jesz trochę za dużo i postanawiasz przejść na dietę np. 1000, 1200 kcal czy też zastosować głodówkę, zwykle dzień, czy kilka dni „wstrzemięźliwości” kończy się… wielkim obżarstwem.

 

5. Tylko myślisz, że mało jesz!

Niestety jest to częsta przypadłość osób z nadwagą – przekonanie, że mało jedzą, podczas gdy jedzą dużo lub kalorycznie. Warto wtedy zapisywać, co i kiedy się zjadło, by zobaczyć prawdziwy obraz.

 

(ms)