Została dyscyplinarnie zwolniona z pracy bo DAŁA LAJKA NA FACEBOOKU! Czego dotyczył burzliwy wpis?

Ta historia wydaje się być nieprawdopodobna! Maria Adamowicz, przepracowała 36 lat w białogardzkim szpitalu jako pielęgniarka. Została zwolniona z pracy, bo dała lajka wpisowi, który nie spodobał się jej przełożonym!

 

Była wzorowym pracownikiem, pacjenci ją wychwalali, a w nagrodę… została zwolniona. O co całe zamieszanie? Za kliknięcie w emotikon ze smutną buźką pod artykułem o szpitalu z lokalnej prasy na facebookowym profilu znajomego.

Władzą szpitala  nie spodobało się, że pani Maria na tym profilu w ogóle jest obecna, bo uznał go za negatywnie opiniujący działalność spółki. 

– Jestem w szoku. Taka poważna firma, a zajmuje się śledzeniem Facebooka! Mimo to nie sądziłam, że za kliknięcie w emotikon czy polubienie jakiegoś wpisu, samemu nie pisząc ani jednej negatywnej opinii, można stracić pracę. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach tak. Z takim podziękowaniem za tyle lat pracy się nie zgadzam. Pójdę do sądu – powiedziała pokrzywdzona.

Szpital nie skomentował całej sytuacji.

 

źródło: se.pl, foto: pixabay.com

Ministerstwo tworzy NOWY ZAWÓD! Szykują posadę dla SPECJALISTY Z DZIEDZINY POGRANICZA ŻYCIA I ŚMIERCI!

Lekarz niepotrzebny od zaraz, pytanie zatem: kto od teraz może stwierdzić zgon?

Stwierdzenie zgonu w roli pielęgniarek i ratowników medycznych, czyli rola koronerów nie tylko w rękach lekarzy. Od tej pory zarówno pielęgniarka, jak i ratownik będą mogli bez zgody lekarza wystawić stosowny dokument stwierdzający zgon. 

Pielęgniarki i ratownicy zyskają prawo orzekania o śmierci, w przypadku pacjentów, nieprzypisanych do żadnego lekarza rodzinnego lub tych, którzy zmarli poza szpitalem, miejscem zamieszkania lub stałego pobytu.

 

Cel? Rozwiązanie ma pomóc rodzinom w organizacji pogrzebów oraz całą potrzebną w tym procesie papierologią.

Ponadto ministerstwo chce nie tylko dać te uprawienia pielęgniarkom i ratownikom, ale również reaktywować zawód koronera. Według szacunków osoby wykonujące ten zawód będą mogły stwierdzić około 20 tysięcy zgonów rocznie.  Osoby te zostaną zatrudniane przez wojewodów.

 

Przypomnijmy, zatem czym dokładnie zajmuje się koroner. Zgodnie z definicją jest to osoba, a dokładniej urzędnik prowadzący śledztwo w sprawach nagłego zgonu, który nastąpił w nieoczekiwanych okolicznościach. Zawód ten jest jednym z najstarszych z zawodów anglosaskich. 

 

Obecnie zawód koronera nie istnieje w spisie zawodów, a NFZ przypomina, że wydawanie kart zgonu nie jest honorowane przez NFZ, a nadanie prawa do ich wypisywania przez ratowników i pielęgniarki uprości wypełnianie procedur administracyjnych.

 

 

źródło: Medonet

fot.: pixabay

kg

Wzruszający gest pielęgniarki. UMIERAJĄCA PACJENTKA NAZWAŁA JĄ ANIOŁEM! Video bije rekordy popularności.

Gest pielęgniarki w ostatnich chwilach życia chorej na raka pacjentki poruszył nie tylko ją i jej rodzinę, ale również miliony internautów na całym świecie. Video z ostatnich chwil życia Margaret Smith bije rekordy popularności

 

Margaret Smith cierpiała na raka wątroby. Zmarła w wieku 63 lat w szpitalu. W ostatnich chwilach życia towarzyszyła jej rodzina i jedna z pielęgniarek, którą Margaret nazwała przed odejściem aniołem.

 

Pani Smith trafiła do szpitala Vanderbilt University Medical Center w Nashville w stanie Tennessee. Jedna z pielęgniarek Olivia Neufelder, która opiekowała się Margaret niemalże codziennie jej towarzyszyła i śpiewała. Ostatniego dnia zaśpiewała jej ulubioną piosenkę „Dancing in the Sky” Dani and Lizzy. Córka Margaret nagrała śpiewającą pielęgniarkę i umieściła video w internecie, które w błyskawicznym tempie zyskało ponad 4 miliardy wyświetleń.

 

W ostatnich chwilach życia Margaret nazwała pielęgniarkę aniołem. 

 

 

źródło/fot.: facebook

kg