oświadczenie

MARTYNIUK wydał oświadczenie. Padły ostre słowa o ŻONIE!

Koniec roku i początek nowego, to nieustannie nowe fakty na temat małżeństwa syna Zenona Martyniuka. O jego wybryku pisaliśmy TUTAJ. Teraz wypowiadają się o nim sąsiedzi, a sprawa nabiera tempa. Wreszcie, oświadczenie wydał sam oskarżony.

Gdy Daniel M. usunął swoje konto na Facebook’u, wydawało się, że nie skomentuje tej sprawy. Teraz, nagle, wrócił na portale społecznościowe i szokuje swoimi słowami. Napisał oficjalne wyjaśnienie sprawy, tak jak on ją widział. Twierdzi, że to on jest ofiarą. Oświadczenie możecie przeczytać poniżej:

 

ZOBACZ:Południe kraju ZASYPANE. Północy grozi POWÓDŹ!

 

„Czego to człowiek nie wymyśli dla pieniędzy. Jest tak Ewelina nosiła plastry antykoncepcyjne przestała je nosić i zaszła w ciążę. I w tym momencie nasz związek przestał istnieć było to już 7 miesięcy temu została zmuszona do ślubu przez matkę i babcię, bo co ludzie powiedzą na wsi w Russocicach panna z dzieckiem na ślubie od jej matki usłyszałem ze mnie zniszczy co teraz skrupulatnie robią pierwszy raz u nich w domu a teraz gdy przestałem tam jeździć wysłali Eweline do Białegostoku, żeby podlać oliwy do ognia nie było też żadnej awantury u mnie w Wasilkowie. Drzwi były otwarte i czekałem na swoją mamę, która przez liczne manipulacje Eweliny i jej matki poddała się emocjom i zadzwoniła na policję, a jakby co to nie pije alkoholu od maja i mam na to dowody pożałujecie tych oszczerstw i będziecie przepraszać” – pisze Daniel M. W komentarzach, dodaje jeszcze, że jego żona jest nimfomanką i że ma na to dowody.

Tonący brzytwy się chwyta? Najlepszą obroną jest atak? Co myślicie o jego zachowaniu?

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

alix

Skrywała ten mroczny sekret przez lata. Ten związek mógł się skończyć jeszcze większą tragedią.

Polewała go wrzątkiem, biła, torturowała i znęcała się nad nim psychicznie – z 22-letnią partnerką przeszedł piekło na ziemi.

 

Zostali parą, jako nastolatkowie. Gdy zaczynali swój młodzieńczy związek oboje mieli po 16 lat. I choć pierwsze chwile wydawały się najcudowniejsze w życiu to z czasem związek przerodził się w prawdziwy koszmar.

 

Jordan Worth ze swoją 22-letnią partnerką przeżył prawdziwe piekło i postanowił opowiedzieć  swojej tragedii na łamach dziennika Daily Mail.

Dlaczego to zrobił? Nie z nienawiści, a z uwagi na problem przemocy domowej.

[ZOBACZ: Torturowali adoptowane dziecko! 5-latek musiał spać w piwnicy i WKŁADAĆ SWOJE ODCHODY DO WNĘTRZA ŚCIAN!]

Jordan i Alix  poznali się w liceum w 2012 roku. Alix pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny, miała dobre stopnie i angażowała się społecznie – wprost wymarzona kandydatka na dziewczynę. Uśmiechnięta i pomocna dziewczyna szybko jednak okazała się prawdziwym demonem.

alix
(fot.: facebook)

Po przejęciu konta na portalu społecznościowym swojego chłopaka, następnie odsunęła go od rodziny i przyjaciół. Rządziła nim pod każdym względem, decydowała o jego sposobie życia, a nawet ubraniach. Koszmar zaczął się jednak w momencie, gdy dziewczyna stała się agresywna.

 

Przez blisko dwa lata Alix  znęcała się nad Jordanem, który stał się jej ofiarą. Dziewczyna przejawiała agresję na różne sposoby, jednak przełomowym momentem w ich życiu było celowe poparzenie Jordana. Alix oblała swojego partnera wrzątkiem. Otwarte poparzenia drugiego i trzeciego stopnia były tak silne, że groziła mu amputacja.

 

Po tym wydarzeniu chłopak postanowił zgłosić sprawę na policję, dziewczyna stanęła przed sądem przyznała się do winy. Została skazana na 7 lat pozbawienia wolności.

[ZOBACZ: GWAŁT na 3-LATCE i EGZEKUCJA na oczach tłumu! (VIDEO)]

 

źródło: DailyMail 

fot.: facebook

kg

 

Matka kazała 11-miesięcznemu synkowi połykać igły!? Niemowlak walczy o ŻYCIE!

Przerażającego odkrycia dokonali lekarze z Uzbekistanu, którzy znaleźli wewnątrz ciała 11-miesięcznego chłopca 16 igieł. Do szpitala malucha przyprowadziła mama ponieważ dziecko miało problemy z oddawaniem moczu.  Operacja niemowlaka trwała aż 9 godzin. Continue reading „Matka kazała 11-miesięcznemu synkowi połykać igły!? Niemowlak walczy o ŻYCIE!”

Złamał kobiecie nos. Myślał, że to Ukrainka

22- latek z Lublina został zatrzymany po tym jak w domu pobił siostrę i matkę, a potem na dworcu autobusowym uderzył kobietę. Podczas przesłuchania był przekonany, że kobieta jest Ukrainką.  Continue reading „Złamał kobiecie nos. Myślał, że to Ukrainka”

Zastraszona KOBIETA na SMYCZY! Poniżająca scena w AMERYCE! Zobacz VIDEO!

W Polsce mamy wyidealizowany obraz Stanów Zjednoczonych, szczególnie w zakresie wolności słowa, czy praw obywatelskich.

Coraz częściej jednak docierają do nas informacje o naruszeniach, jakie mają miejsce w tym kraju – czy to dotyczących posiadania broni i przestępstw z tym związanych, czy to związanych z mową nienawiści, znęcaniem się i innymi przestępstwami dotyczącymi także dyskryminacji.

 

Nagranie, które poruszyło wielu internautów pokazuje, jak ciemnoskóry mężczyzna prowadzi białą kobietę na… smyczy! 

 

Para ta pojawiła się w jednym z supermarketów. Na pozór mogłaby wyglądać normalnie. Jednak uwagę u tych dwojga zwraca nie tylko inny kolor skóry, ale i różnica w ubiorze – on jest ubrany jakby wyszedł grać w kosza, ona nosi elegancką białą sukienkę i buty na obcasach.

 

Kobieta ma zasłoniętą twarz i założoną obrożę na szyi. Na smyczy prowadzi ją czarnoskóry mężczyzna.

Nagranie robi dosyć przerażające wrażenie. Choć dziewczyna stara się trzymać fason, najwyraźniej czuje się zastraszona – wyraźnie widać, że to co robi ze swoim partnerem to nie jest zabawa. Prawdopodobnie została przymuszona do takiej poniżającej roli, być może jest także ofiarą przemocy domowej.

 

Ludzie obecni w markecie podśmiewają się z pary, choć w tle może czaić się tragedia.

Czy zatem takie sytuacje traktować trzeba jako ekscentryzm, czy też może powinno się je zgłaszać?

Tylko nie bardzo wiadomo gdzie i komu…

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=JaoFrbYXqPA

ms, YT

DRAMAT rodzinny. Kobieta w ciąży była KATOWANA, poniżana…

Śledczy zarzucają sprawcy między innymi znęcanie się nad ciężarną żoną oraz posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci. Mężczyzna w czerwcu zeszłego roku wypchnął 29-letnią małżonkę z balkonu. Akt oskarżenia mówi o zarzutach w sprawie o usiłowanie morderstwa.

 

Według prokuratury tragedia kobiety trwała 3 lata. Miała być znieważana i upokarzana. Mąż miał grozić jej śmiercią, pobiciem i odebraniem dziecka. Odizolował ją także od wszystkich znajomych i bliskich z rodziny.

 

„Znęcanie polegało także między innymi na tym, że oskarżony uderzał żonę pięścią i otwartą dłonią po całym ciele, bił ją metalową pałką oraz kablem, rzucał nią o podłogę i o ścianę, przypalał papierosami.”

 

Na początku czerwca ubiegłego roku 29-latka, która była w 5 miesiącu ciąży wypadła z balkonu. Z relacji sąsiadów wynikało, że kobietę z pierwszego piętra wypchnął mąż. Okazało się, że rzeczywiście w momencie zdarzenia mężczyzna przebywał w domu. Został zatrzymany przez interweniującą policję i w niedługim czasie usłyszał zarzuty znęcania się i usiłowania zabójstwa.

 

Szczęśliwie kobieta nie doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu, a dziecko urodziło się zdrowe.

 

Ponadto na komputerze oskarżonego policja znalazła materiały pornograficzne z udziałem dzieci. Mężczyzna nie przyznał się do żadnych ze stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Od prawie roku przebywa w więzieniu.

 

Źródło: rmf24.pl
kd

Kolejna OFIARA przemocy domowej? DWULATKA ZMARŁA w szpitalu

Prokuratura w Pile wyjaśnia okoliczności śmierci dwuletniej dziewczynki. Dziecko trafiło do szpitala we wtorek rano ze śladami pobicia. Po badaniach dziewczynka trafiła na stół operacyjny, na którym mimo prób reanimacyjnych zmarła.

Miała na ciele ślady wskazujące na pobicie. Sekcja zwłok ma wyjaśnić, czy dziecko rzeczywiście zostało pobite. Policja zatrzymała matkę dziecka oraz partnera kobiety. Dopiero po wynikach sekcji prokurator przesłucha zatrzymanych.

Dziewczynka już wcześniej trafiała do placówki szpitala. Dwukrotnie lekarze zauważali na jej ciele zasinienia. Wówczas nie udowodniono jednak stosowania wobec dziecka przemocy fizycznej. Sprawa badana jest przez prokuraturę.

Źródło: rmf24.pl/tvn24.pl

NIK: Państwo nie umie pomóc osobom dotkniętym przemocą domową

Ograniczone możliwości odizolowania sprawców przemocy od osób krzywdzonych, niewystarczająca pomoc specjalistyczna oraz brak skutecznych metod nakłaniania sprawców do udziału w działaniach korekcyjnych powodują – w ocenie Najwyżej Izby Kontroli – że pomoc ofiarom przemocy jest nieskuteczna.

Z badań opinii publicznej prowadzonych w 2014 roku na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że aż 1/4 respondentów w ciągu swojego życia osobiście doświadczyła co najmniej jednej z form przemocy. W ostatnich latach wzrosła liczba ujawnianych przypadków przemocy – w 2010 roku ujawniono około 20 procent takich przypadków, a w 2014 roku już 25 procent. W ocenie NIK wsparcie zapewniane osobom doświadczającym przemocy było niewystarczające. O ile schronienie w sytuacji kryzysowej zapewniały wszystkie skontrolowane ośrodki, to tylko w 9 z 24 gmin stworzono warunki umożliwiające osobom z udokumentowaną przemocą domową uzyskanie trwałego schronienia, np. mieszkania komunalnego, socjalnego.

Ponadto kontrola NIK wykazała, że realizacja procedury Niebieskiej Karty pomaga w polepszeniu sytuacji większości osób doświadczających przemocy domowej, choć tylko w nielicznych przypadkach udaje się doprowadzić do całkowitego jej ustania. W jednostkach objętych kontrolą ponowne wszczęcie procedury nastąpiło w przypadku 13 proc. zamkniętych wcześniej Niebieskich Kart, jednak zdaniem NIK nie musi to wskazywać na rzeczywiste ustanie przemocy. Najsłabszą stroną systemu są oddziaływania na sprawców przemocy, gdyż nie są oni zobligowani do udziału w procedurze Niebieskiej Karty.

BR