POWALAJĄCE WYNIKI NAJNOWSZEGO SONDAŻU! POLACY ODPOWIEDZIELI NA KOGO CHCĄ GŁOSOWAĆ. Już wiadomo, że w obecnej chwili partia GRZEGORZA SCHETYNY nie ma szans z PiS.

Wg. sondażu przeprowadzonego dla OKO.press w dniach 2-4 sierpnia, gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się teraz zdecydowanie wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość.

 

Partia Jarosława Kaczyńskiego w sondażu uzyskała 40 proc. poparcia czyli przekroczyła wynik wyborczy z października 2015 roku. Na Platformę Obywatelską chce głosować tylko 21 proc. respondentów, to 3 proc. mniej niż w czerwcowym sondażu.

 

Ani PO (21 proc.) ani Nowoczesna (6 proc.) nie zyskały na protestach dot. reformy sądownictwa, a PO wręcz straciła 3 pkt. proc. od czerwca.

 

Według najnowszego sondażu do Sejmu dostałby się jeszcze tylko Kukiz 15 ze stabilnym poparciem 11 proc. Na granicy progu tradycyjnie balansuje PSL (4,7 proc.), dalej są SLD (4,2 proc.), Wolność (2,6 proc.) i Razem 2,4 proc.

Źródło Do Rzeczy, Wikipedia

MM

„MAMY JUŻ LATO, A PRZED NAMI FALE UPAŁÓW”, ALE PO TĘ WODĘ BUTELKOWĄ LEPIEJ NIE SIĘGAĆ!

 „Mamy już lato, a przed nami fale upałów. Pamiętajcie, by pić dużo wody”, ale jeśli „Popierasz prawa kobiet? Nie kupuj Cisowianki” – to początek wpisu na facebookowym profilu partii Razem zachęcający do bojkotu jednej z najpopularniejszych wód butelkowych w Polsce.

 

Dlaczego?  Otóż jak się okazuje Paweł Witaszek, wiceprezes firmy produkującej tę wodę, jest jednocześnie prezesem fundacji wspierającej organizację prolife.

 

Wg. partii Razem jego fundacja „jest odpowiedzialna za szerzenie nieprawdy na temat zabiegów przerywania ciąży. To jej działacze wystają pod szpitalami i w centrach miast z drastycznymi, kłamliwymi banerami. Zależy nam na zagwarantowaniu kobietom pełni praw. Domagamy się, by miały prawo decydować, czy i kiedy zostaną matkami. Dlatego nie chcemy, by nasze pieniądze trafiały do kieszeni osób sponsorujących działalność fanatyków, którzy zastraszają lekarzy i pacjentki oraz zmuszają przechodniów do obcowania z fałszywymi, makabrycznymi obrazami!”.

Wpis ma już 1.8 tys. polubień.

Na bojkot zareagowali przedstawiciele spółki, którzy wyjaśnili, że, jest ona: „firmą neutralną światopoglądowo, nieangażującą się po żadnej ze stron sporów światopoglądowo-politycznych”.

Na reakcję polityków w tej sprawie również nie trzeba było długo czekać. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS w niedzielę na swoim profilu na Twitterze napisał: „w upalną niedzielę polecam jedzenie owoców i picie dużej ilości płynów”. Wpis opatrzony został wymownym zdjęciem.

Również na Instagramie jeden z użytkowników popiera picie Cisowianki.

Zatem jak widać bojkot bojkotem, ale na pragnienie nie ma innego wyjścia, jak sięgnięcie po wodę, choćby i po Cisowiankę.

Źródło Polityka, Twitter, Instagram

MM

Partie Razem i Nowoczesna w tarapatach

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe komitetów Nowoczesna Ryszarda Petru oraz Partii Razem. Kontrola dotyczyła ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych.

PKW podała, że w wypadku Nowoczesnej chodzi o naruszenie przepisu, zgodnie z którym środki finansowe komitetu wyborczego partii politycznej mogą pochodzić wyłącznie z funduszu wyborczego tej partii. Ugrupowanie Ryszarda Petru naruszyło przepisy, gdyż przelało kwotę niemal 2 milionów złotych z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, pieniądze te najpierw należało przelać na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero potem mogły zostać przelane na konto komitetu wyborczego.

Nowoczesna nie zgadza się z postanowieniem PKW i zapowiada skargę do Sądu Najwyższego. Według partii Ryszarda Petru postanowienie PKW ugodziło w zasadę proporcjonalności, bowiem „sankcja odrzucenia sprawozdania finansowego jest niewspółmiernie wysoka do uchybienia, jakie miało miejsce”.

W tej sytuacji Nowoczesna ma zdecydowanie o co walczyć. Konsekwencją odrzucenia sprawozdania finansowego komitetu wyborczego może być bowiem strata nawet do 75 procent dotacji podmiotowej, którą partia otrzymuje z uwagi na zdobyte mandaty (ta kwota jest nieznana, gdyż jest przyznawana po przyjęciu sprawozdań finansowych) oraz do 75 procent subwencji, która w wypadku Nowoczesnej wynosi aż 6,2 milionów złotych rocznie.

 

W związku z powyższym, Nowoczesna broni się, że w trakcie kampanii wyborczej kierowała się zasadą przejrzystości i transparentności, więc „naruszenie, którego dopuściła się partia stanowi w istocie jedynie omyłkę i winno zostać zakwalifikowane jako uchybienie”.

 

BR