Spór na linii Prezydent DUDA- NARODOWCY. Sprzeciw Prezydenta wobec…

Wszystko wskazuje na to, że wśród oficjeli Komitetu Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej zabraknie miejsca dla narodowców. Decyzja Prezydenta RP Andrzeja Dudy wydaje się nieodwołalna, co potwierdzają słowa Prezesa Ruchu Narodowego Roberta Winnickiego. W oświadczeniu Winnickiego możemy przeczytać:

 

 „Z obozu narodowego, z organizatorów Marszu Niepodległości zaproszenia nie dostał nikt”.

 

Sprawa wydaje się o tyle poważna, że na zaproszenia mogli liczyć liderzy i członkowie partii politycznych, które w poprzednich wyborach parlamentarnych uzyskały 3% poparcie. Jak wiemy członkowie Ruchu  Narodowego w wyborach parlamentarnych w 2015 roku dzięki obopólnemu porozumieniu startowali z list ruchu  Kukiz’15. Kilkoro z nich reprezentowało polski parlament. 

 

Robert Winnicki nie kryje żalu do Prezydenta Andrzeja Dudy, co możemy szerzej przeczytać w wydanym przez niego oświadczeniu na Twitterze.

 

Temat wzbudził poruszenie zarówno wśród zwolenników Ruchu Narodowego, jak i jego przeciwników i jest szeroko komentowana na twitterze. A jakie jest wasze zdanie?

 

K.P, źródlła: wp.pl, twitter.com

 

Nawet na wakacjach komentuje sytuację polityczną w kraju. Opis zdjęcia z wakacji jasno wyraża stanowisko Kingi Rusin (FOTO)

Kinga Rusin z końcem czerwca wybrała się na wakacje. W mediach społecznościowych publikuje masę zdjęć z wakacyjnych wojaży. Większość postów opatrzona jest ciekawymi opisami i ciekawostkami z odwiedzanych przez dziennikarkę miejsc.

 

Do dziennikarki docierają jednak wiadomości o wydarzenia politycznych w naszym kraju. Pani Kinga już niejednokrotnie angażowała się i komentowała wydarzenia ze świata polityki. Tak jest i tym razem.

 

Kinga Rusin postanowiła skomentować głośny w ostatnim czasie spór o Sąd Najwyższy. Na Instagramie pojawiła się fotografia na jednej z plaż, którą odwiedziła. Opis tym razem nie zawierał ciekawostki dotyczącej miejsca. Opatrzyła go natomiast komentarzem: „Czarne chumury na horyzoncie #demokracja #trójpodziałwładzy #niezawisłesądy”

 

źródło: Instagram

 

Gest dziennikarki nie pozostał niezauważony. Pod postem Kingi Rusin natychmiast rozwinęła się dyskusja na temat obecnej sytuacji w Polsce.

 

POLINEZJA FRANCUSKA cz.1Mówisz Tahiti myślisz Gaugin, chociaż to nie on pierwszy zachwycił się tym rajem na ziemi. Pod…

Gepostet von Kinga Rusin am Montag, 3. Juli 2017

 

WYSPY COOKA cz.1Avarua na wyspie Rarotonga to stolica państwa o nazwie Wyspy Cooka. Nie często słyszy się u nas te…

Gepostet von Kinga Rusin am Samstag, 15. Juli 2017

 

kd, źródło: instagram, facebook

Spór o krzyż: symbol sprzeczny z misją obiektu

Uszkodzony podczas II wojny światowej zamek w Berlinie został wysadzony w powietrze w 1950 roku na rozkaz władz NRD, które widziały w budowli symbol pruskiego militaryzmu. Jego odbudowa rozpoczęła się w 2013 roku. Dwa lata przed jej planowanym zakończeniem w stolicy rozgorzał spór o krzyż na zamkowej kopule. Lewica i Zieloni uważają, że chrześcijański symbol jest sprzeczny z misją obiektu – dialogiem kultur.

 

O sporze pisze w niedzielę „Die Welt”. Rzeczniczka partii Die Linke (Lewica), Sigrid Hupach, powiedziała:

 

„Zamek ma być budynkiem publicznym, w którym wszyscy powinni czuć się jak u siebie. Otwarty dialog kultur nie będzie możliwy, jeśli krzyż na kopule będzie od początku wyznaczał jeden kierunek”.

 

Zastrzeżenia wobec krzyża podzielają berlińscy Zieloni. Szefowa klubu parlamentarnego tej partii w parlamencie Berlina, Antje Kapek, uważa, że „redukowanie Forum do tylko jednej religii jest błędem i jest co więcej sprzeczne z humanistyczną misją tego projektu”.

 

Przeciwna umieszczeniu krzyża na kopule jest też zaangażowana w odbudowę zamku Fundacja Przyszłość Berlina, wspierana przez cześć mediów.

 

Projektu w obecnym kształcie broni minister stanu ds. kultury Monika Gruetters. Jej zdaniem chrześcijański obraz człowieka należy do europejskiej kultury „otwartości, wolności i miłosierdzia”. „Będziemy wiarygodni tylko wtedy, gdy pokażemy tę zależność” – powiedziała działaczka CDU. W obronie krzyża stanął też arcybiskup Berlina Heiner Koch. „Krzyż jest dla mnie znakiem radosnej nowiny wiary chrześcijańskiej dla wszystkich ludzi” – powiedział katolicki duchowny.

 

Odnosząc się do sporu o krzyż, komentator „Die Welt” Rainer Haubrich sugeruje, że podwójny wymiar projektu odbudowy zamku jest najwidoczniej „intelektualnie zbyt skomplikowany” dla przeciwników tego symbolu. Sposób wykorzystania budynku oznacza „spojrzenie w przyszłość w obliczu zglobalizowanego świata”, a jego zewnętrzny kształt jest świadectwem wielu stuleci niemieckiej historii” – tłumaczy Haubrich. Detali budowli nie można zmieniać „kierując się aktualnymi trendami politycznej poprawności” – napomina dziennikarz „Die Welt”.

 

Źródło: PAP
kd

Schetyna jest oburzony: „To śmieszna informacja, niepoważna. Media wprowadzają w błąd”

Lider PO, Grzegorz Schetyna w TVP1 odniósł się do sobotniego „Marszu wolności”. Jak podkreślił jest z niego bardzo zadowolony. Powiedział, że nie zostały jeszcze podsumowane wydatki na organizację marszu i nie zna wyliczeń tych kosztów mówiących o 2 mln zł, a takie – jak powiedział prowadzący rozmowę – pojawiły się w mediach.

 

Schetyna mówił także o różnych wyliczeniach frekwencji na marszu. Prowadzący rozmowę powiedział, że według wyliczeń dziennikarzy TVP było nieco ponad 15 tys. osób.

 

„To śmieszna informacja, niepoważna. Ci którzy ją podają – mówię zupełnie wprost – wprowadzają opinię publiczną w błąd. Widziałem te tłumy ze sceny, na pewno było kilkadziesiąt tysięcy, na pewno bliżej 90 tys. niż 12 czy 15 tys.”

 

Warszawska policja poinformowała w sobotę, że w kulminacyjnym momencie marszu udział wzięło około 12 tysięcy osób. Z kolei – według stołecznego ratusza – w manifestacji wzięło udział ponad 90 tysięcy osób.

 

Schetyna powiedział, że informacje o 12 tysiącach uczestników „to jest oczywiście nieprawda”.

 

„I to mogę mówić zupełnie wprost, bo wiem, ile ludzi przyjechało ze strony samorządu, ZNP i samej Platformy, jaka była organizacja nasza, ile samochodów, ile autobusów pojawiło się w Warszawie. Jeżeli informacje są fałszywe, to znaczy, że ktoś łamie prawo”.

 

W rozmowie Schetyna był również pytany, czy jest liderem opozycji oraz o wspólne listy wyborcze i współpracę z innymi partiami opozycji.

 

„Mówiłem zawsze, mówię o tym i powtarzam: nie jest moją ambicją, żeby być liderem opozycji. Zrobię wszystko, żeby PO była, uważam już jest, największą partią opozycji. Ale też, żeby była gotowa do tego, żeby wygrać wybory następne, to jest wyzwanie dla mnie. Nie będziemy kłócić się po stronie opozycyjnej, to dla mniej jest najważniejsze, żeby budować te relacje w otwarty sposób”.

 

PAP
kd