JAPONIA ogłosiła, że ma już 2 MILIONY 90-latków! Słynna DŁUGOWIECZNOŚĆ Japończyków teraz stała się PROBLEMEM bo…

Japońska dieta uznawana jest za jedną z najzdrowszych. Mało mięsa, dużo warzyw, ryby i… niezastąpiony ryż. Do tego przyprawy takie jak sosy sojowe, miso czy wasabi. Japończycy są szczupli oraz pracowici i ponoć to właśnie jest sekretem ich długowieczności.

 

Do tej pory Japonia szczyciła się tym, że to właśnie jej mieszkańcy uznawani są za jeden z najbardziej długowiecznych narodów. Tymczasem teraz sytuacja się zmieniła.

 

 

Podane przez agencję Kyodo dane informujące o tym, że liczba dziewięćdziesięciolatków osiągnęła już 2 miliony, raczej martwi. Dodatkowo wzrosła ilość osób po 65 roku życia i wynosi ona już 7,7 mln.

Powyższe dane pojazują, że japońskie społeczeństwo starzeje się. Szacunki mówią też, że do 2065 populacja Japonii spadnie o 30%.

 

Jak Japonia radzi sobie z tymi problemami?

Z jednej strony rośnie zatrudnienie osób starszych, które często pracują w niepełnym wymiarze godzin. Z drugiej rozwijają się nowe sfery biznesu skierowane właśnie do seniorów. Wytwarzane są też produkty dedykowane dla tej grupy, jak na przykład specjalne telefony, czy wózki na zakupy, a nawet roboty, które mają nosić bagaże.

 

źródło: businessinsider, fot. pixabay

Stulatka w dniu urodzin zdradziła swój sekret na długie i szczęśliwe życie. Sympatyczna kobieta na pewno poprawi Ci humor!

Florence Bearse z USA niedawno obchodziła setne urodziny. Spędziła je w domu opieki w Bangor w stanie Maine. Przy okazji zdradziła sekret na długie, zdrowe i szczęśliwe życie. Potrzebny jest tylko składnik.

 

To wino! Amerykanka codziennie wypija kieliszek wina. W rozmowie z lokalną stacją telewizyjną WLBZ powiedziała: „Lubię wino! Nie zabieraj go ode mnie!”

 

Kobiecie zawsze dopisuje zdrowie i niesamowicie dobry nastrój. Urodziny spędziła w gronie rodziny i przyjaciół. Towarzyszyły im tort, balony, prezenty i oczywiście ulubione wino jubilatki.

 

Sympatyczna Florence Bearse był kiedyś właścicielką restauracji. Wspomniała, że całe życie służyła innym. Stulatce nie brakuje energii i dobrego humoru.

 

Może warto stosować się do jej rady?

 

kd, źródło: independent

Wesołe jest życie staruszka! Dyskoteki, kino i nie tylko… Oni przeżywają drugą młodość

Gdzie? Choćby w Korei Południowej. Na seniorów czekają tam dyskoteki, kina i spotkania towarzyskie, dające możliwość powrotu do miłych chwil z dawnych lat.

 

Elegancko ubrany 79-latek spotkany w dyskotece dla seniorów w Seulu zapewnia:

 

„Bawimy się, a to jest dobre na demencję. Lepsze od jakiejkolwiek kuracji w szpitalu! Przychodzę tu 25 razy w miesiącu, tak, 25 razy z moją partnerką!”

 

W latach 90. ubiegłego wieku takie miejsca nazywano „colatec”, dyskotekami, w których nie sprzedawano alkoholu a jedynie coca colę. Wraz ze zmianą nawyków i postępem technologii okazało się, że południowokoreańska młodzież woli spędzać czas w internetowych kawiarenkach i klubach karaoke. Colateki przeżywają obecnie „drugą młodość”, a zamiast młodzieży przychodzą do nich seniorzy.

 

Zamiast tradycyjnych wieczorno-nocnych maratonów dyskoteki dla seniorów działają od 10 do 17, wszystko po to, by starsi ludzie nie musieli ryzykować zdrowiem chęci spędzania czasu ze znajomymi. Niektórzy z seniorów wolą także ukrywać swoje nowe przyzwyczajenia przed rodzinami. Opłata za wejście wynosi tysiąc wonów (około 1,20 dolara), a dziennie potrafi pojawić się ponad tysiąc osób.

 

Właściciel jednego z lokali rozumie swoich klientów:

 

„Jeżeli zostaliby sami w domu, wpadliby w depresję i dostali demencji. Jeżeli przyjdą tutaj, poznają nowych znajomych, swoich chłopaków, dziewczyny, wypiją odrobinę soju (koreański alkohol zbliżony w smaku do wódki) i ich problemy zostaną rozwiązane”.

 

Dodaje także, że takie miejsca dla seniorów powinny dostawać wsparcie rządu. Poza dyskotekami dla seniorów w Korei Południowej zyskują coraz większą popularność punkty usługowe, jak fryzjerzy, jadłodajnie, sklepy z muzyką, przygotowujące swoją ofertę specjalnie dla starszych klientów. W kinach można oglądać hity sprzed lat, w restauracjach jeść popularne niegdyś potrawy słuchając koreańskiej muzyki ludowej. W sklepach z muzyką prowadzone są audycje z opowieściami o historiach sprzed lat, które wywołują u seniorów nostalgię.

 

Długość życia w Korei Południowej wydłuża się z każdym rokiem. Przewiduje się, że do 2030 r. Koreanki na Południu, jako pierwsze na świecie będą żyły przeciętnie ponad 90 lat. Przeciętny mężczyzna po sześćdziesiątce ma jeszcze przed sobą 24 lata życia.

 

Źródło: PAP Life
kd

LIMIT na UMIERANIE. ŚMIERĆ za dużo KOSZTUJE

Rodzić można w naszym kraju bez ograniczeń. Na umieranie są limity. Na miejsce w hospicjum trzeba czekać w długiej kolejce. Jednocześnie są to placówki, które nieustannie balansują na granicy bankructwa. To niejedyne absurdy polskiej opieki paliatywnej.

Narodziny i śmierć. Dwa elementy życia wspólne dla wszystkich, niezależnie od tego kim jesteśmy. W Polsce jednak nie rządzą się tymi samymi prawami. Takie można odnieść wrażenie gdy słucha się ludzi, którzy pracują w hospicjach.

„Dzieci moga się rodzić w naszym kraju bez ograniczeń, dlaczego więc na umieranie wciąż obowiązują limity?” – pyta Karolina Pokorowska, jedna z założycielek Obywatelskiego Porozumienia na rzecz Medycyny Paliatywnej.

Chodzi o kontrakty, które ośrodki, czy hospicja, podpisują z NFZ. Załóżmy, ze kontrakt opiewa na 30 zgonów. Gdy jest ich więcej placówka się zadłuża bo ma „nadwykonania”. Kolejny przykład – ludzie umierają w kolejce do hospicjum nie doczekawszy miejsca w placówce.

Dotychczas polska opieka paliatywna była skrajnie niedofinansowana. Rok 2017 ma być przełomowy. Po raz pierwszy od 2008 r. podniesiono nakłady na tę dziedzinę medycyny. A zapotrzebowanie na te świadczenia będzie systematycznie rosło. To efekt starzenia się społeczeństwa i zmian epidemiologicznych.

Rocznie umiera w Polsce ok. 395 tys. osób, z czego niemal 25 proc. z powodu chorób nowotworowych.

PAP