Tragedia w Gorzowie. Ze stawu wyłowiono ciało mężczyzny

W sobotę wieczorem gorzowscy policjanci wyłowili ze stawu ciało wędkarza. Przyczynę zgonu ma wyjaśnić sekcja zwłok. 

Jak podaje Radio ZET, w sobotę ok. godz. 18.00 policjanci otrzymali zgłoszenie, że na brzegu niedużego stawu przy ul. Błotnej znajdują się rozstawione wędki i ekwipunek, ale od kilku godzin nie widać wędkarza. Po przybyciu na miejsce policjanci zauważyli w wodzie ciało mężczyzny. Wezwano straż pożarną, która wyłowiła zwłoki.

Czytaj także: Niezwykłe! Kobieta urodziła dziecko w kostnicy – 10 dni po swojej śmierci…

– Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Obecnie ustalamy tożsamość mężczyzny oraz okoliczności jego śmierci – powiedział w niedzielę Mateusz Sławek z zespołu prasowego lubuskiej policji. Jak dodał, w sobotę wyłowiono też zwłoki innego mężczyzny z Warty w okolicach miejscowości Studzionka w pow. sulęcińskim.

Źródło: Radio ZET

Rodzinny wypad nad staw skończył się interwencją policji i strażaków

We wtorek około godziny 16 czteroosobowa rodzina postanowiła odpocząć po pracy nad stawem w dzielnicy Makoszowy w Zabrzu. Ojciec chciał przepłynąć zbiornik wodny, wziął ze sobą 6-letnią córkę. W połowie długości nagle mężczyzna zginął pod wodą. Dziewczynka zdołała utrzymać się na powierzchni. Na pomoc ruszył jej 14-letni brat z mężczyzną, który również był w pobliżu.

 

Akcja poszukiwawcza 57-letniego mężczyzny trwa już drugi dzień. Na miejscu pracuje policja i straż. Bez efektu. Zbiornik przeszukiwali również płetwonurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Bytomiu.

 

W pierwszy dzień z powodu burz funkcjonariusze akcję zakończyli po 2-godzinnych poszukiwaniach. Dziś znów powrócili do pracy. Jak tłumaczy Agnieszka Żyłka, rzeczniczka zabrzańskiej policji:

 

„Akcja jest trudna, bo to wyrobisko pokopalniane, głębokie, zarybione, działania utrudniają roślinność i muł.”

 

Źródło: tvn24
kd