ZMARŁ słynny reżyser, twórca filmów o JAMESIE BONDZIE. (FOTO)

W wieku 97 lat zmarł znany reżyser Lewis Gilbert. W swojej karierze Brytyjczyk wyreżyserował ponad 30 filmów, w tym 3 z serii o popularnym agencie Jamesie Bondzie.  Continue reading „ZMARŁ słynny reżyser, twórca filmów o JAMESIE BONDZIE. (FOTO)”

wroński, piotr, wroński, czas nielegałow, agent, sb, wywiad, agencja wywiadu

Kuchenne REWELACJE agenta WYWIADU! Były polski SZPIEG zupełnie ODLECIAŁ! Teraz w swoim programie opowiada o… (VIDEO)

„Upadły” agent

Piotr Wroński to były oficer wywiadu w Służbie Bezpieczeństwa (SB). Następnie jako „nawrócony” komunista przeszedł do pracy kontrwywiadowczej w Urzędzie Ochrony Państwa, potem w Agencji Wywiadu a na koniec zesłany działał jako rezydent w Londynie. Po wieloletniej pracy w wywiadzie, zamiast laurów i profitów, pana Wrońskiego boleśnie dotknęła ustawa dezubekizacyjna dotycząca obniżek emerytur.  Jak widać, nie skłoniło go to jednak go do podjęcia uczciwej pracy, tylko przełożyło się na wzmożenie działań mających na celu życie na koszt innych. 

 

Czy Wroński to oszust?

Dostając „tylko” 2 tysiące emerytury (niektórzy Polacy mogą marzyć o takiej kwocie), Wroński znalazł sobie ciekawy sposób na życie! Z własnej kuchni prowadzi na You Tube kanał o nazwie SWT TV i twierdzi, że utrzymuje się tylko z datków swoich subskrybentów.
Tymczasem nie dalej jak w grudniu 2017 r.  pobrał 2 tys. zł. za „konsultacje medialne”, które dotyczyły jego własnego kanału na YT. Pieniędzy jednak nadal było mało, więc styczniu tego roku, pan Wroński sprzedał prawa administracyjne do tego  kanału i – kolokwialnie mówiąc – zaczął wykręcać kota ogonem!

Już sama informacja o przyjęciu pieniędzy zaniepokoiła fanów byłego agenta. Jak czytamy w komentarzu na YT napisanego przez Simona T.:

 

„Cos mi sie tu nie podoba. Przyszedl do Pana jakis facet zaproponowal 10 tysiecy Pan sie zgodzil. A mowil Pan, ze jest niezalezny i nikomu sie nie sprzeda. Pozniej wspomina Pan, ze chcial Pan isc do Marcina roli w sprawie zawirowan na youtube a tamten gosc panu odradzil. Jakos 2 tygodnie temu mowil Pan ze ta sprawa Pana w ogole nie interesuje. Dwie sprzeczne informacje. Nie podobaja mi sie takie gry, uklady, zbieranie od ludzi pieniedzy, mowienie ze utrzymuje sie Pan tylko i wylacznie dzieki widzom, jednoczesnie robiac cos za plecami. Unsub. Jednak kto cale zycie gral, cale zycie grac bedzie.”

 

Następnie Piotr Wroński zablokował dostęp do kanału, firmie, której sprzedał prawa do jego administrowania! A wszystko dlatego, że…

 

Tajni agenci są wszędzie!

Wroński wysnuł wniosek, że wszystko to było inspirowane przez agenta rosyjskiego wywiadu(!). Obecnie prowokuje firmę, od której wyłudził 12 tys. zł. by pozwała go do sądu. Dlaczego? Tylko po to, by poznać dane osobowe domniemanych agentów!
O swym „odkryciu” oraz rzekomym wykupywaniu, bądź niszczeniu prawicowych portali, z pełnym przekonaniem opowiada na swoim kanale np. w nagraniu z dnia 11 lutego – TUTAJ – czy też w internetowej telewizji serwisu wRealu – program TUTAJ.

 

Jak żyć?

To nie koniec kreatywności pana Wrońskiego. W zakresie, który ma przynieść mu osobiste korzyści, sięga ona znacznie dalej!

Na przykład podpisał umowę z wydawnictwem FRONDA PL na napisanie książki dotyczącej jednej z operacji wywiadowczych. Powieść miała mieć tytuł „Oferent”. Wroński pobrał zaliczkę w kwocie 4000 zł. i gotowy tekst miał przekazać do 31 grudnia 2016 r., Jednak książka jednak do tej pory nie została wydana, bo – według naszych źródeł – były agent nigdy nie przekazał gotowego tekstu.
Następnie, najprawdopodobniej tę samą historię, która miała być powieścią dla wydawnictwa Fronda, opowiedział w wywiadzie-rzeka, jakiego udzielił w styczniu br. Marcie Szczecińskiej reprezentującej Portal Niezależny. O tym, że jest to opis tej samej akcji, świadczyć może chociażby tytuł konspektu książki-wywiadu, który brzmi: „Zdrajca, czyli krótki kurs obsługi oferenta”.
Spisany wywiad sam Wroński chciał zredagować po otrzymaniu stenogramu z nagrania. Książka miała być wydana w formie wywiadu (a nie powieści) właśnie po to, by wydawnictwo FRONDA nie pozwało agenta do sądu. Na koniec na swoim kanale cwany „agent” zapowiedział, że napisze powieść o „oferencie” i będzie ją publikował w płatnych odcinkach.
Jak widać, obrotny były esbek potrafi dany „produkt” sprzedać aż dwóm podmiotom, oba wystawić do wiatru, a następnie zrealizować wszystko samodzielnie.
Co więcej, choć Marta Szczecińska pracowała nad nagrywaniem wywiadu z Wrońskim przez dwa dni, a także prowadziła z nim korespondencję mailową, to były agent już kilkakrotnie stwierdził, że nigdy z nią nie rozmawiał!
Odświeżamy zatem pamięć byłego szpiega, publikując pierwszą część wspomnianego wywiadu.

 

Co się warzy w kuchni agenta?

 

Podczas nagrywania wywiadu, Wroński dwa dni spędził w hotelu, a koszt samej tylko „konsumpcji” wyniósł aż 459 zł.! Jak tłumaczył się były agent:

 

„W hotelu raz tylko zamówiłem sałatkę wieczorem i kawy. Trochę było „czterdziestek”, ale nie tylko sam.”

 

Trochę…?

Wroński nadaje swój program z kuchni. Zapewne nie bez przyczyny, bo przecież „pić się chce!”… 

Mania prześladowcza, węszenie podstępów tam, gdzie ich nie ma, oszukiwanie własnych subskrybentów i szafowanie oskarżeniami… tak wygląda choroba zawodowa byłego agenta.

 

Co dalej w sprawie? Będziemy informować Was na bieżąco!

 

 

 

fot. P. Wroński – You Tube/swt