Cmentarzysko sprzed 5 tysięcy lat w polu kukurydzy. Może pomóc odkryć wiele tajemnic!

Brytyjscy naukowcy dokonali ciekawego odkrycia na zachodzie Anglii. Odkryli cmentarzysko sprzed około 5 tysięcy lat. Znajduje się ono między Stonehenge a inną, podobną budowlą położoną w miejscowości Avebury. Wykopalisko znajduje się w środku pola kukurydzy.

 

Całość ma kształt dużego kwadratu. Między dwoma fosami znajduje się zarys rytualnej komory, w której grzebano ludzi. Badania nad znaleziskiem potrwają kolejne trzy lata. Naukowcy mają nadzieje, że rzucą one nowe światło na historię i losy ludów, które zamieszkiwały tereny zachodniej Anglii 5 tysięcy lat temu.

 

Gepostet von Andy Burns am Dienstag, 11. Juli 2017

 

W dalszym ciągu przeznaczenie neolitycznego kręgu w Stonehenge pozostaje tajemnicą. Najprawdopodobniej była to świątynia słońca. Ekspertyzy antropologiczne, którym zostaną poddane znalezione przedmioty mogą przyczynić do zgłębienia wiedzy o Stonehenge.

 

kd, źródło: rmf24, facebook

SEKRETY JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO WYJAWIONE PRZEZ ANONIMOWEGO INFORMATORA. Wie o nich garstka ludzi, my o nich piszemy.

Jarosław Kaczyński to człowiek starej daty i jak na takiego przystało tak też się zachowuje. Otacza się tylko ludźmi zaufanymi, a jest ich dosłownie garstka. Jak podaje Newsweek należą do nich dwaj asystenci-kierowcy Jacek Cieślikowski i Jacek Rudziński, pani Basia, dyrektor biura prezydialnego PiS, pracownik sekretariatu Radosław Fogiel oraz działaczka PiS, Janina Goss. To oni pomagają prezesowi w codziennych czynnościach takich jak: zakupy, wiązanie krawatów czy dokonywanie przelewów i to oni wiedzą co lubi, a czego się wystrzega.

Jak wynika z informacji udzielonych dla Newsweek przez tajemniczego informatora prezes Kaczyński jest niezwykle kulturalnym człowiekiem. Swoich gości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie zawsze wita na stojąco uściskiem dłoni, zawsze częstuje ich kawą lub czymś mocniejszym. Prezes nie traci jednak czasu na byle kogo i drzwi do jego gabinetu stoją otworem tylko dla ludzi, którzy są dla niego istotni.

Prezes PiS ma również swoje zwyczaje (jak powiedział anonimowy informator). Dzień zawsze zaczyna od prasówki i zwykłej ekspresowej herbaty, podobno wypija nawet osiem szklanek dziennie. Kaczyński ma słabość do soku z czerwonych pomarańczy, który rozcięcia wodą gazowaną. Co do obiadowego menu, to ta sprawa pozostaje w kwestii pani Basi, która doskonale wie, co prezes lubi i tylko to zamawia. Co ciekawe prezes PiS zawsze je w samotności, nie lubi, kiedy ktoś mlaska i zakłóca mu delektowanie się posiłkiem. Sam po sobie sprząta, naczynia myje ręcznie, nie używa znajdującej się w kuchni zmywarki, a kiedy opuszcza biuro późno wieczorem, zawsze pozostawia je w jak najlepszym porządku.

Gabinet prezesa jest urządzony skromnie. Nad drzwiami wisi krzyż, a w oknach – zaciągnięte rolety. Jest też biurko, na którym stoją: patriotyczne pamiątki (m.in. popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego) i komputer, ale nie jest pewne czy prezes w ogóle z niego korzysta, podobnież nie jest zbyt dobry w obsłudze nowinek technologicznych.

W gabinecie znajduje się również mapa z miejscami polskich bitew, a na innej wisi portret Lecha Kaczyńskiego z kampanii wyborczej z 2005 r.

Zatem jak można wywnioskować z powyższego, Jarosław Kaczyński to nie tylko polityk, ale człowiek jak każdy, mający nie tylko swoje przyzwyczajenia, ale również wady i zalety.

Źródło Newsweek

MM