Kasia ZIELIŃSKA z Rafałem MASERAKIEM wykonują *** GESTY! Nie zgadniesz, jak się tłumaczą!

Kasia Zielińska prezentuje się tak: skromna fryzurka, niezbyt wysoka i szczuplutka. Wygląda bardzo grzecznie, a jednak…

 

A jednak gwiazda znana miedzy innymi z serialu Barwy Szczęścia, prywatnie prezentuje zupełnie inną stronę swojej osobowości.

A jaką? Pełną humoru! Niedawno razem z Elą Romanowską nagrały zabawny spot autopromocyjny <<< ZOBACZ TUTAJ>>>

Teraz Kasia zaprezentowała się z tancerzem Rafałem Maserakiem. Filmik wygląda tak, że… rożnie to się może kojarzyć 🙂

 

Tłumaczenia jednak są zupełnie niewinne:

 

„Dziewczyny, jeśli chcecie stracić nadprogramowe kilogramy… ĆWICZCIE Z MASERAKIEM 🤣
Właśnie nagraliśmy instruktażowe video. To naprawdę działa. Rano zjadłam bułkę pszenną z miodem, na obiad schabowego z ziemniaczkami, potem poćwiczyłam 10 minut z Maserakiem i już mam kilka centymetrów mniej w pasie, biodrach i udach. To dziala💪🏻 Nawet stopa spadla z rozmiaru 37 do 35. Zaczynam ubierać się na dziale dziecięcym👶🏻 Tylko pamiętajcie, żeby mieć odpowiedni strój do ćwiczeń. Najlepiej taki, jak na załączonym filmiku🆒 „

 

Filmik poniżej i co sądzicie o poczuciu humoru Kasi?

 

https://www.instagram.com/p/BrhJ5wxB5Ku/

 

Brutalna zbrodnia bez ciał. Zamordował księdza, tancerza, męża i córkę kochanki

39-letni Mariusz B. został oskarżony o zamordowanie księdza, tancerza, męża kochanki i córki małżeństwa. Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie wydał ponowny wyrok w sprawie. Historia sięga aż 2006 roku.

 

Wszystko zaczęło się od niewinnej znajomości. Małżeństwo Zbigniew i Małgorzata D. poznali Mariusza B. w kościele. Chłopak pochodził z rozbitej rodziny. Małżeństwo postanowiło się nim zaopiekować. Według sądu stworzyli „swoisty trójkąt”.

 

Mariusz B. rozkochał w sobie kobietę na tyle, że dla niego opuściła rodzinę. Jednak jemu było mało. Porwał jej męża i zmusił do podpisania polisy ubezpieczeniowej na 2 miliony złotych. Kilka dni później w lesie pod Pułtuskiem miał zabić męża i jego 18-letnią córkę Aleksandrę. Ich ciał nie odnaleziono.

 

Rok później doszło do kolejnego morderstwa. Ofiarą padł tancerz, do którego na zajęcia uczęszczała kochanka mordercy. Mężczyzna miał podrywać Małgorzatę D., dlatego zasłużył na śmierć. Na nim również Mariusz B. chciał zarobić. Przed zabiciem próbował wyłudzić od Henryka S. PIN do karty bankomatowej.

 

Ostatnią ofiarą miał być ksiądz. Podobno pochodzący z patologicznej rodziny Mariusz B, był przez niego molestowany. W młodości znajdował się pod opieka jednak z parafii.

 

W 2014 roku Mariusz B. usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Nie odkryto ciał, dlatego proces miał charakter poszlakowy. Kochanka mordercy, matka i żona dwóch ofiar cały czas dawała mu alibi. Sąd podkreślił, że mężczyzna jest ponadprzeciętnie inteligentny. Ze względu na naruszenie prawa do obrony wyrok został uchylony.

 

Całą sprawę zaczęto prowadzić od podstaw w styczniu 2016 roku. Dziś udało się ją zakończyć. Warszawski sąd wymierzył Mariuszowi B. karę dożywocia za zabójstwo czterech osób. Skazany będzie mógł się ubiegać o przedterminowe zwolnienie po 40 latach. Jego pomocnik, który miał między innymi zacierać ślady zbrodni usłyszał wyrok 9 lat pozbawienia wolności.

 

kd, źródło: fakt, PAP