WĄCHASZ TO CO MASZ NA TALERZU? MOŻE CIĘ TO ZASKOCZYĆ, ALE TO DUŻY BŁĄD! ZAMIAST WĄCHAĆ, ZJEDZ NATYCHMIAST, NO CHYBA, ŻE CHCESZ PRZYTYĆ.

Jak pokazują badania amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Kalifornia w Berkeley wąchanie jedzenia jest przyczyną tycia. Badania przeprowadzone na grupie myszy wykazały, że gryzonie, które wcześniej wąchały pożywienie, przytyły prawie dwa razy tyle co szczury, które zjadały posiłki od razu.

Badania amerykańskich naukowców wskazują, że receptory węchowe myszy nasycały się aromatem jeszcze przed skosztowaniem produktów, wysyłając impuls, który powodował odkładanie się tkanki tłuszczowej.

Z obserwacji przeprowadzonych przez badaczy wynika również, że myszy pozbawione zmysłu węchu straciły na wadze.

Wyniki badań opublikowano w najnowszym wydaniu magazynu naukowego „Cell Metabolism” podkreślono, że ilość pożywienia spożywanego przez myszy zarówno pozbawionych zmysłu węchu, jak i tych, które nadal go posiadały, była dokładnie taka sama.

Naukowcy zwrócili uwagę na to, że podobnie jest u ludzi, którzy ze względu na wiek lub w wyniku chorób, np. Parkinsona, często cierpią na  brak łaknienia. To może prowadzić do depresji, a w konsekwencji do utraty apetytu.

Nowe badania mają przyczynić się do poznania roli utraty węchu, jak i do opracowania terapii dla osób, które go utraciły.

 

Badania mogą też pomóc osobom, które mają problemy z nadwagą. Naukowcy, którzy dowiedli, że zapach może być odpowiedzialny za zbędne kilogramy zalecają, aby osoby, które dbają o linię, zjadały to, co mają na talerzu bez wcześniejszego wąchania.

Źródło berkeley.edu

MM

UŻYWASZ OLEJU KOKOSOWEGO? DOBRA RADA PRZESTAŃ, ZASTĄP GO NAWET SMALCEM WIEPRZOWYM. OLEJ KOKOSOWY JEST NIEZDROWY – TO WYNIK NAJNOWSZYCH BADAŃ.

Olej kokosowy to hit ostatnich czasów, takie super food promowane przez sławnych ludzi tego świata, jako coś niezwykłe zdrowego.

 

Olej kokosowy ma zastosowanie w kuchni np. do smażenia mięsa, naleśników itp. oraz w celach kosmetycznych. Wyrabiany jest z kopry – twardego miąższu orzechów palmy kokosowej, a co za tym idzie powinien być zdrowszy niż tłuszcze pochodzenia zwierzęcego.

 

Tymczasem najnowsze badania Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego pokazują coś zupełnie innego.Naukowcy twierdzą, że olej kokosowy jest tak samo niezdrowy jak tłuszcze pochodzenia zwierzęcego.

 

Z opublikowanych wyników ostatnich badań wynika, że olej kokosowy aż w 82 procentach składa się z tłuszczów nasyconych, które są czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, w tym również choroby niedokrwiennej serca. Dla porównania, w smalcu wieprzowym znajduje się tylko 39 proc.

 

Eksperci twierdzą również, że nadmierne stosowanie oleju kokosowego może się przyczynić nie tylko do zwiększenia poziomu złego cholesterolu LDL, ale również sprzyja tyciu.

 

Naukowcy zalecają osobom, które lubią się zdrowo odżywiać, zastąpienie oleju oliwą z oliwek lub olejem słonecznikowym.

 

Źródło bbc

MM

Jesz MAŁO a TYJESZ? Poznaj 5 PRZYCZYN!

Badania mówią, że ok 25 % z nas w ciągu roku stosowało lub stosuje jakąś dietę. Inne dane pokazują, że odchudza się nawet połowa Polaków! Bez względu na to, jak jest naprawdę, nie podlega wątpliwości, że chcemy być szczupli.

 

Wiele osób sądzi, że je niewiele, a ciągle nie może schudnąć. Jakie są tego przyczyny?

 

1. Nie jedzenie śniadań.

Pierwszy posiłek jest bardzo ważny, bo pobudza nasz metabolizm. Jeśli nie zjemy śniadania, nie dość, że ucierpi na tym nasze samopoczucie i koncentracja, to dodatkowo później zjemy więcej!

Nie lubisz jeść rano? Wystarczy mała przekąska np. banan czy serek.

 

2.  Jedzenie jednego lub dwóch posiłków dziennie.

Z pozoru może się to wydawać dobrą strategią, bo jedząc mniej posiłków, sądzimy, że spożyjemy mniej kalorii. Jednak nie do końca tak jest. Po pierwsze, jedząc tylko jeden lub dwa posiłki dziennie, będą one znacznie bardziej obfite niż gdybyśmy jedli kilka mniejszych. Po drugie, jedzenie w dużych odstępach czasowych zakłóca nasz metabolizm. Według dietetyków optymalne jest jedzenie 5 niewielkich posiłków.

 

3. Nie jedzenie „normalnego” jedzenia.

To normalne jedzenie to gotowane posiłki, zupy, warzywa, kasze itp. to także kanapki czy sałatki. Jeśli w Twojej diecie królują przekąski – np. drożdżówki, batoniki, chipsy, słodzone napoje itp. – to choć objętościowo te produkty zajmują mało miejsca, to dostarczają znacznych ilości kalorii. Osoby jedzące przekąski mają wrażenie, że właściwie nic takiego nie zjadły. I faktycznie: nie dostarczyły swojemu organizmowi potrzebnych substancji odżywczych, za to dostarczyły sporo kalorii.

 

4. Drakońska dieta lub głodówka

Jeśli na co dzień jesz trochę za dużo i postanawiasz przejść na dietę np. 1000, 1200 kcal czy też zastosować głodówkę, zwykle dzień, czy kilka dni „wstrzemięźliwości” kończy się… wielkim obżarstwem.

 

5. Tylko myślisz, że mało jesz!

Niestety jest to częsta przypadłość osób z nadwagą – przekonanie, że mało jedzą, podczas gdy jedzą dużo lub kalorycznie. Warto wtedy zapisywać, co i kiedy się zjadło, by zobaczyć prawdziwy obraz.

 

(ms)

 

 

 

Te badania nie kłamią! ZA TYCIE KOBIET ODPOWIADAJĄ ICH MĘŻOWIE.

Ryzyko wzrostu masy ciała u kobiet znacznie zwiększa się po zawarciu związku małżeńskiego, natomiast u mężczyzn  po rozwodzie. To wykazały wyniki badaczy z Ohio w Stanach Zjednoczonych. Brytyjscy badacze poszli o krok dalej i stwierdzili, że wystarczy zamieszkać ze swoim chłopakiem, aby sprowadzić na siebie groźbę przytycia. Okazuje się, że pod jednym dachem z partnerem kobiety jedzą więcej wysokokalorycznych produktów i są mniej aktywne, przez co narażone są na zwiększenie masy ciała. Średnio zyskujemy od 3 do 5 kilogramów w ciągu dwóch lat stałego związku. Dlaczego tak się dzieje? To przez złe nawyki, które przejmujemy od partnera no i jedzenie często staje się wspólną czynnością w ciągu dnia, którą robimy razem. Jedzenie pizzy przed telewizorem, popcorn w kinie, częstsze posiłki na mieście czy przekąski podczas wspólnych zakupów stają się codziennością. To, co normalnie zwiększa ryzyko nadwagi, staje się jednocześnie elementem zacieśniania relacji. Taka sytuacja nie powinna zaskakiwać, ponieważ jesteśmy uczeni od najmłodszych lat, aby jedzenie kojarzyć z pozytywnymi emocjami.

Źródło WP