TO „WINA” TUSKA I PUTINA? Jaką TAJEMNICĘ SKRYWAJĄ PRZED światem znani POLITYCY?

Znane i często cytowane przez Polaków hasło „wina Tuska” znalazło swoje potwierdzenie w rzeczywistości.  „Wina Tuska” istnieją i mają się dobrze w mołdawskiej winnicy. Oprócz Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, w tym samym miejscu kolekcję alkoholi przechowują najbardziej znani politycy na świecie z Władimirem Putinem na czele.

 

Winnica znajduje się w pobliżu stolicy Mołdawii Kiszyniowa. To druga co do wielkości winnica na świecie. Liczy ona wiele podziemnych korytarzy o długości 120 km, a temperatura jaka panuje tam przez cały rok to 12-14 st. Celsjusza. Kolekcja byłego polskiego premiera liczy sto butelek i znajduje się obok półki nie byle kogo, bo samego przywódcy Rosji Władimira Putina. W tym samym miejscu kolekcję alkoholi przechowują prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko, czy kanclerz Niemiec Angela Merkel.

 

Mołdawska winnica przyciąga polityków korzystną ceną. Opłata za przechowywanie jednej butelki to koszt tylko 1,5 dolara rocznie. Donald Tusk za swoje 100 butelek wina płaci więc 150 dolarów rocznie, co w przeliczeniu na złotówki daje nie więcej niż 540 zł.

 

 

K.P źródła: se.pl, youtube.com

 

 

 

 

Te koty trafiły przed sąd. ZOBACZ co zrobiły

Pozew trafił do sądu z powództwa wrocławskiej straży miejskiej. Jak tłumaczy rzecznik Waldemar Forysiak, sprawa była uciążliwa, a nie pomogły mediacje, ani inne próby porozumienia miedzy zwaśnionymi stronami. Miłka czy Lulu? Wrocławski sąd zdecyduje, który z kotów jest winny zjedzenia rybek ze stawu sąsiadów.

 

„To problem sąsiedzki dotyczący kota, który przeskakuje ogrodzenie, a następnie zanieczyszcza teren, a także – i to jest bardziej dramatyczne – wyjada ryby z małego stawu.”

 

Oskarżony w sprawie, były kandydat na burmistrza Bielawy Patryk Hałaczkiewicz twierdzi, że żadnych mediacji nie było. Dodaje też, że nie ma dowodów przeciwko jego zwierzęciu, a straż miejska, która pozwała go do sądu, robi to tylko dlatego, że złożył zażalenie na dwie strażniczki.

 

Pod koniec kwietnia wrocławski sąd okręgowy rozstrzygnie, czy Patryk Hałaczkiewicz odpowie za przewinienia kota. Być może stanie się jasne, który z kotów dopuścił się tego niecnego czyny.

 

Źródło: radiowrocław.pl/foto:pixabay.com
kd