morawiecki

Premier MORAWIECKI chory! Musiał ODWOŁAĆ ważne spotkania!

Zima nie sprzyja również prezesowi Rady Ministrów. Premier Mateusz Morawiecki, z powodu choroby, odwołał swoją piątkową wizytę w Bośni i Hercegowinie – poinformował szef kancelarii premiera, Michał Dworczyk.

Premiera ma zostać zastąpiony przez Ministra Obrony Narodowej, Mariusza Błaszczaka. Mateusz Morawiecki, miał odwiedzić w piątek Bośnię i Hercegowinę, gdzie planowane było spotkanie z żołnierzami Polskiego Kontyngentu Wojskowego, stacjonującymi w Sarajewie. Natomiast, po południu szef polskiego rządu miał rozmawiać z premierem Bośni, Denisem Zvizdiciem.

 

ZOBACZ:Awantura w domu POSŁA PiS! Dźgnął kolegę NOŻEM?

 

W zastępstwie premiera, do Bośni i Hercegowiny poleciał Mariusz Błaszczak. Ma tam rozmawiać m.in. o sytuacji w regionie Bałkanów Zachodnich. Polska armia stacjonuje w Bośni i Hercegowinie od przeszło 25 lat. Obecnie polski kontyngent składa się z żołnierzy 8. Koszalińskiego Pułku Przeciwlotniczego.

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

Koniec z HORRENDALNYMI cenami WODY na LOTNISKACH! Wiemy który polski PORT LOTNICZY wprowadził BEZPŁATNE poidełka!

Od wielu lat, ze względu na tak zwane przepisy „bezpieczeństwa” obowiązuje zakaz dotyczący płynów. Na pokład samolotu nie można wnieść nic płynnego o pojemności powyżej 100 ml.

Na tym przepisie żerują handlarze prowadzący sklepy i restauracje na lotniskach. Tym samym za półlitrową butelkę wody trzeba zapłacić od ok. 4 zł. aż do 9 zł. Przy czym ta sama woda w zwykłym sklepie to wydatek rzędu 1,5 zł.

 

Sprawie przyjrzał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i w efekcie – jako pierwsze – Lotnisko Chopina w Warszawie wprowadziło bezpłatne poidełka.

 

Jak czytamy na stronie internetowej portu lotniczego:

 

„Źródełka są dostępne w tak zwanej strefie tranzytowej, za strefą kontroli bezpieczeństwa. Poidełka są wyposażone w kraniki, za pomocą których pasażerowie mogą sobie nalać wodę do kubków lub napełnić butelki.”

 

Nie trzeba zatem kupować drogiej wody, a wystarczy wcześniej zaopatrzyć się w butelkę czy bidon i nabrać wody już na miejscu.

 

Ciekawe czy za pomysłem z warszawskiego lotniska pójdą także inne inne polskie porty lotnicze?

 

źródło: lotnisko-chopina.pl