duda

Żart prezydenta Andrzeja Dudy podbija zachodnie media – ZOBACZ VIDEO!

Żart polskiego prezydenta Andrzeja Dudy podbija niemieckie media. Nagrodzona brawami i śmiechem wypowiedź prezydenta została umieszczona w niemieckiej telewizji RTL. 

 

Żart prezydenta Andrzeja Dudy z Nowego Sącza w niemieckiej telewizji RTL. Podczas jednego ze spotkań z licealistami prezydent zażartował mówiąc o pracy swojej małżonki w szkole: ,,Ale żeby była pełna jasność, nie pracowała tam wtedy, gdy ja tam chodziłem”.

 

Jak można się domyślać niemieckie media użyły tego żartu w kontekście prezydenta Francji. Jak wiadomo Macron był uczniem swojej żony, która podobnie jak Agata Kornhauser-Duda była nauczycielką w liceum. Niemiecka telewizja RTL określiła żart mianem ataku na prezydenta Francji. 

[ZOBACZ: Agata Duda ma już tego dość! TO KONIEC – nie zamierza być dłużej pierwszą damą! POWÓD?]

[ZOBACZ: Andrzej Duda skomentował ”WPADKĘ” SWOJEJ ŻONY podczas wizyty TRUMPA]

 

źródło: twitter/rtl

fot.: twitter

kg

Chciała nabrać jurorów ”The Voice of”, ale NIE PRZEWIDZIAŁA JEDNEGO…

Program ”The Voice of”’ – ona śpiewa, a oni odwróceni, ale tym razem było trochę inaczej. Ta uczestniczka programu postanowiła wyciąć jurorom pewien kawał. Na czym polegał?

 

Do niemieckiego programu ”The Voice of” zgłosiła się Rita Ora, która próbowała wyciąć kawał jurorom. Niestety, żart nie do końca się udał, a to wszystko za sprawą nieświadomości jurorów. Po występie Rita Ora została zapytana: jak ma na imię, a jej występ został skomentowany: ,,To brzmiało zupełnie jak oryginał”. Pytanie, czy oni naprawdę jej nie rozpoznali, czy to tylko kwestia odpowiedzi na żart i próba przekomarzania się z dość rozpoznawalną, mającą na swoim koncie kilka sukcesów, piosenkarką. Sprawa dość głośna, dlatego nie obyło się bez spekulacji internautów: Ci sędziowie chyba mieszkają w jaskini, a może to wszystko było zaplanowane?   

Rita Ora nierozpoznana przez jurorów programu?  Trochę to dziwne, zwłaszcza, że ten utwór cieszy się dość sporą popularnością – 20 774 495 wyświetleń na YouTubie. 

źródło/fot.: twitter
kg

Gwiazda PORNO rozwścieczyła sowich fanów! Wystylizowała się na Świętą Maryję Pannę! (FOTO)

Jedna z najpopularniejszych ostatnio gwiazd porno rozwścieczyła swoich fanów. Mia Khalifa, której instagramowy profil obserwuje ponad 3 miliony osób opublikowała zdjęcie, które oburzyło mnóstwo osób. O co wybuchła afera? Continue reading „Gwiazda PORNO rozwścieczyła sowich fanów! Wystylizowała się na Świętą Maryję Pannę! (FOTO)”

Głupi żart strażaków zakończył się tragedią: twarz zalała się krwią. Lekarze walczą o zdrowie burmistrza

To było nieodpowiedzialne zachowanie ze strony strażaków. W jego wyniku Marek Cebula, burmistrz Krosna Odrzańskiego, trafił do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę 24 czerwca w Radnicy w woj. lubuskim, podczas służbowego wyjazdu burmistrza. Brał udział w turnieju plażowej piłki siatkowej. Strażacy z OSP w Radnicy podbiegli do niego po jednym z meczów. Złapali go za ręce i prosto w twarz wystrzelili wodą z działka z wozu strażackiego.

 

Nieszczęśliwie burmistrz miał założone szkła kontaktowe. W moment jego twarz zalała się krwią. Okazało się, że strumień wody wybił szkła z oczu. Cebula trafił do szpitala. Nie widzi na jedno oko, na drugie, na które założone ma 4 szwy widzi niewyraźnie. Pełnomocnik burmistrza zapowiada, że zostało złożone zawiadomienie do prokuratury dotyczące ciężkiego uszkodzenia ciała.

 

Gepostet von Marek Cebula am Dienstag, 27. Juni 2017

 

Według nieoficjalnych informacji, uzyskanych przez „Gazetę Lubuską” wynika, że młodych strażaków do żartu miał namawiać strażak ochotnik z wieloletnim stażem.

 

kd, źródło: polsatnews

KORWIN – MIKKE kpi z AMERYKAŃSKIEJ szkoły!

Janusz Korwin – Mikke na swoim profilu zamieścił bardzo zabawny kawał odnoszący się i do systemu edukacji w USA i do nietolerancji rasowej, ale także… zawierający dozę autoironii!

 

Oto jego treść:

 

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia:
– To jest Ryozo Suzuki z Japonii.
Wszyscy biją brawo. Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
– Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa:
– „Dajcie mi wolność albo śmierć”?
W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę:
– Patryk Henry, 23 marzec 1775, Filadelfia, konwencja stanu Wirginia.
– Bardzo dobrze, Ryozo. A kto powiedział:
– „Państwo to ludzie. Ludzie nie powinni więc ginąć”?
Znowu Suzuki:
– Abraham Lincoln, 1863, Waszyngton.
Doskonale! To z nowszej historii – kto, uciekając przed Japończykami, powiedział: „Ja tu wrócę!”?
Suzuki błyskawicznie: „Generał McArthur opuszczając w 1942 Corregidor”
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
– Wstydźcie się. Ryozo to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niż Wy!
W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept.
– Pocałuj mnie w dupę, Japończyku…
– Kto to powiedział? – krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
„Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera”.
W klasie jeszcze ciszej… Ktoś szepcze:
„Rzygać mi się od tego chce…”
„Kto to?” – wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
„Jerzy Bush senior do premiera Tanakiego w 1991 podczas obiadu”.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
„Suzuki to kupa gówna!”
A Suzuki:
„Walenty Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!”
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje. Część chłopców korzysta z okazji i zaczyna puszczać papierowe strzały po klasie, część chce bić Japończyka, dziewczynki cucą nauczycielkę, jedna leci po dyrektora. Dyrektor wchodzi do klasy i mówi:
„Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!”
A Suzuki bez wahania:
„Janusz Korwin-Mikke na obradach Europarlamentu. Strasbourg 2015”.

 

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia:- To jest Ryozo Suzuki z Japonii.Wszyscy biją brawo….

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Sonntag, 21. Mai 2017

aw, źródło: www.facebook.com/janusz.korwin.mikke

TUTAJ kompresują POWIETRZE i wysyłają je do…

Niesamowite, jak szybko zmienia się nasza rzeczywistość! Jeszcze niedawno powietrze w puszce wydawało się absurdem. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.

 

Około 5,5 – 7 milionów osób umiera na skutek wdychania szkodliwych gazów, z czego najwięcej zgonów jest w Chinach i Indiach. To dlatego pojawiły się firmy kompresujące powietrze i sprzedające je on – line.

Brzmi jak żart?

 

I słusznie, bo tak właśnie narodził się pomysł na powietrze w puszkach!

Jak wspomina Moses Lam dyrektor naczelny jednej z firm sprzedających powietrze – Vitality Air:

 

Rozpoczęliśmy biznes sprzedając puszki z powietrzem jako śmieszne prezenty, ale zapotrzebowanie bardzo szybko nas zaskoczyło.

Puszka z górskim powietrzem Banff National Park w Kanadzie, fot. vitalityair.com

 

Teraz Chiny, Indie i Korea stały się rynkami docelowymi, a czyste powietrze z Kanady znacząco różni się jakością od powietrza w tych krajach.

 

Nasze powietrze jest po prostu doświadczeniem, które wielu ludzi z Chin i Indii nigdy nie doświadczy – zapewnia Lam.

 

Z kolei brytyjska Aethaer sprzedaje powietrze w… słoikach. Założyciel firmy Leo De Watts opowiada:

 

Jesteśmy firmą sprzedającą świeże powietrze osobom, które mogą sobie na nie pozwolić, a pozostałym dostarczyć maski ochronne.

Walijskie AETHAER – „poranna rosa wzbogacona subtelnymi tonami”, fot. aethaer.com

 

Ile kosztuje czyste powietrze? 

8 litrowa puszka powietrza z Kanady to wydatek rzędu 28.99 dolarów, natomiast 580 ml słoik to aż 80.00 funtów.

 

Zarówno samo stworzenie takich produktów jak pakowane powietrze oraz ich popularność, pokazują że czyste powietrze przestało być żarem. Stało się raczej bardzo poważną sprawą.

 

 

aw, źródło: bbc.com, vitalityair.com, aethaer.com

 

Aktywiści dają jasny przekaz Kaczyńskiemu? „Nowy” znak na Wawelu

„Kupczenie wiarą i akwizycja przekazu partii na terenie Wawelu możliwe są wyłącznie za zgodą Dyrekcji Zamku Królewskiego” – znak o takiej treści pojawił się przy drodze na Wzgórze Wawelskie.

 

Wydrukowany na białej folii napis, naklejony pod znakiem B-1 oznaczającym „zakaz ruchu w obu kierunkach” pojawił się przed majówką. Znak widnieje do tej pory.

 

Na chwilę obecną nikt nie przyznał się do umieszczenia napisu na znaku. Również małopolski oddział KODu zaprzecza, że miał cokolwiek wspólnego ze sprawą.

 

Sprawę na Facebooku udostępnił i skomentował działacz KOD, Mateusz Kijowski:

Pierwsze zdjęcie zrobiłem sam w nocy z piątku na sobotę. Drugie otrzymałem dzisiaj, kilkanaście minut temu.Piękna…

Gepostet von Mateusz Kijowski am Mittwoch, 3. Mai 2017

 

Co zabawne Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie nie został poinformowany o sprawie przez przedstawicieli Zamku Królewskiego, który zarządza tą drogą. Ponadto ZIKiT twierdzi, że ich „interesuje tylko to, czy znak jest poprawny, a nie to, co jest pod nim napisane”. Nie ma więc problemu?

 

Pojawiły się głosy, że znak ma związek z częstymi wizytami Jarosława Kaczyńskiego i polityków PiS na Wawelu. Środowisko krakowskie buntuje się comiesięcznym „pielgrzymkom” na grób pary prezydenckiej?

 

Źródło: krakow.wyborcza.pl
kd

Postawił na nogi całe LOTNISKO. Stwierdził, że w bagażu może mieć…

Stołeczni policjanci podjęli interwencję wobec pasażera, który na lotnisku Chopina, nadając bagaż zażartował, że może mieć bombę. Jak poinformowała Edyta Adamus z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, do incydentu doszło we wtorek, gdy pasażer nadawał bagaż na lot do Londynu.

 

„Pozostawiając go, zapytał obsługę: +co będzie, jak w bagażu będzie bomba?+. Na pytanie pracownika, czy jest coś, co może stwarzać zagrożenie, odpowiedział, że +chyba raczej nie ma+, i oddalił się, nie udzielając wyjaśnień obsłudze”.

 

Takie zachowanie pasażera zaniepokoiło pracowników lotniska, którzy poinformowali o zdarzeniu policjantów. Ci szybko ustalili właściciela bagażu, a następnie pirotechnicy Straży Granicznej sprawdzili, czy w torbie nie znajdują się przedmioty czy urządzenia, mogące stwarzać zagrożenie.

 

Mężczyzna widząc, że sytuacja jest bardzo poważna, zaczął tłumaczyć, że to był głupi żart. Interwencja zakończyła się wypisaniem dwóch mandatów po 500 złotych. Jeden nałożono na mocy ustawy Prawo Lotnicze, która reguluje podstawowe przepisy porządkowe związane z bezpieczeństwem i ochroną lotów i lotnisk. Drugi mandat mężczyzna dostał za złamanie przepisów kodeksu wykroczeń.

 

„Jednocześnie przedstawiciel linii lotniczych, którymi miał lecieć mężczyzna, zadecydował o wycofaniu tego pasażera z lotu i nie wpuszczeniu go na pokład samolotu. +Żarty+ dotyczące bezpieczeństwa mogą skutkować poniesieniem kosztów ewakuacji czy odwołania lotu, a nawet zarzutami karnymi”.

 

Za fałszywe alarmy grozi nawet do ośmiu lat więzienia. W ostatnich miesiącach doszło do kilku sytuacji, w których z powodów tego typu „żartów” ewakuowano lotniska – między innymi w Warszawie i w podwarszawskim Modlinie.

 

PAP

kd

Bezcenna mina ANGELI po żarcie Donalda TRUMPA! Zobacz nagranie!

 

W dniu wczorajszym Kanclerz Niemiec, Angela Merkel spotkała się z prezydentem USA, Donaldem Trumpem.

 

Podczas briefingu prasowego, przywódca Stanów Zjednoczonych zażartował z Kanclerz Niemiec, a ona sama nie miała pojęcia jak się zachować.

Przynajmniej mamy coś wspólnego — oznajmił Trump, próbując zasugerować, że zarówno on, jak i Pani Merkel byli przesłuchiwani przez ludzi Baracka Obamy. Na to Angela zrobiła zabawną minę, nie wiedząc jak zareagować.

Przypomnimy, tylko że obecny prezydent USA wyłożył niedawno kawę na ławę, sugerując, że Obama inwigilował go podczas kampanii wyborczej.

Jak nisko musiał on upaść, żeby podsłuchiwać mnie, podczas świętej kampanii wyborczej — dodaje Trump.

Informację o rzekomym podsłuchiwaniu rozmów Angeli Merkel przez rząd USA wyszły na jaw w 2013 roku. Był to także okres prezydentury Baracka Obamy. Wywołało to nie małe spięcie na linii Berlin — Waszyngton. 

Zobacz bezcenną minę Angeli na filmiku poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=9Ynnl66K42k