Rada Nadzorcza Poczty Polskiej podjęła w środę decyzję o odwołaniu Sebastiana Mikosza z funkcji prezesa zarządu. Menadżer, który dwa lata temu objął stery z misją ratowania państwowego giganta, odchodzi w momencie, gdy spółka zaczęła wykazywać pierwsze oznaki finansowego odbicia.
Ministerstwo Aktywów Państwowych tłumaczy dymisję koniecznością „skutecznej realizacji założeń strategicznych”.
Oficjalny komunikat: Potrzeba „sprawnej realizacji”
Resort aktywów państwowych, nadzorujący operatora, opublikował krótkie uzasadnienie decyzji na platformie X. Wynika z niego, że właściciel oczekuje większej spójności między polityką zarządu, a celami państwa.
Wniosek o odwołanie został uzasadniony potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki
– czytamy w oświadczeniu MAP.
Resort podkreślił również, że kluczowym elementem ma być teraz skuteczny dialog ze stroną społeczną oraz pracownikami, co może sugerować napięcia na linii zarząd-związki zawodowe w trakcie dotychczasowych reform.
Bilans dwuletnich rządów: Cięcia i transformacja
Sebastian Mikosz objął stanowisko 25 marca 2024 roku jako specjalista od „misji niemożliwych”. Zastał spółkę w dramatycznej sytuacji finansowej – strata samej Poczty Polskiej za 2023 rok wynosiła aż 745 mln zł.
Główne filary Planu Transformacji Mikosza to był Program Dobrowolnych Odejść w efekcie którego zredukowano zatrudnienie o około 8,5 tys. etatów w skali 2025 roku, schodząc do poziomu ok. 50,2 tys. pracowników. Kolejnym z celów Mikosza była „optymalizacja kosztów pracy”, co odbiło się na warunkach i standardzie pracy dla ponad 50 tys. osób.
Poczta polska podjęła próbę komercjalizacji atrakcyjnych nieruchomości pocztowych poprzez program „Galerie Poczty Polskiej”. Pojawiły się nowe usługi cyfrowe, co miało wprowadzić Pocztę Polską w obszar e-Doręczeń oraz do aplikacji mObywatel.
Dane za rok 2024 pokazują, że pod wodzą Mikosza Poczta zaczęła powoli redukować deficyt, choć do pełnej rentowności wciąż daleko.
Na poprawę wyników znaczący wpływ miały nie tylko oszczędności, ale i potężna kroplówka z budżetu państwa. Od 2024 roku do lutego 2026 roku spółka otrzymała łącznie 2,67 mld zł rekompensaty za świadczenie tzw. usług powszechnych.
Co dalej z operatorem?
Odwołanie Mikosza stawia pod znakiem zapytania dalszy kształt restrukturyzacji. Rynek zastanawia się, czy nowy prezes złagodzi kurs wobec pracowników, czy też skupi się na jeszcze szybszym nadrabianiu dystansu do prywatnych operatorów logistycznych. Nazwisko następcy nie zostało jeszcze ogłoszone.
Marek Walko

