Hot

WYJAŚNIŁA SIĘ SPRAWA NAGRAŃ PRZY TUPOLEWIE DZIEŃ PRZED LOTEM – sprawę wyjaśnia przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych

„Gazeta Polska”  i nowe sprawie katastrofy smoleńskiej, o których pisaliśmy TUTAJ. Obecnie powstaje raport, który dotyczy nagrań z kamer przemysłowych z nocy przed wylotem do Smoleńska.

 

Kamery zarejestrowały pewne nieprawidłowości w pracy ludzi Biura Ochrony Rządu. Na video widać, jak członkowie ekipy BOR z nieustalonych powodów chodzą przy skrzydle samolotu. ZOBACZ SZCZEGÓŁY

 

Ustalenia Gazety Polskiej wywołały medialną burzę, a sprawę na swoim Twitterze postanowił skomentować przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, Maciej Lasek.

 

„Między godzinami 4.00 a 5.40 rano 6 techników z 36splt wykonywało obsługę bieżącą samolotu Tu-154M. Opisane w raporcie. Oczywiście zapis z kamer przemysłowych był dostępny podczas prac Komisji Millera i zapewne prokuratury też” – napisał na Twitterze inżynier Maciej Lasek.  

,,O 5.05 rozpoczęła się próba silników, a o 5.30 kontrola pirotechniczna. O 6.30 załadowano do luków samolotu bagaż. Przed 7.00 miejsca zajęli ostatni pasażerowie i oczekiwano na przybycie Prezydenta.” – dopisał w kolejnym wpisie Lasek.
Co to oznacza dla Gazety Polskiej? Gazeta Polska utrzymyje, że kontrola miała charakter rutynowy mimo to zadecydowano o włączeniu nagrań do śledztwa, bogatszego o solidne opracowanie z nagrań. Takie opracowanie mogłoby przynieść nowe dowody w sprawie, tymczasem Maciej Lasek obala kolejną teorię.
Na Twitterze inżyniera Macieja Laska są nie tylko komentarze w sprawie nagrań z lotniska, ale także interesujący przypięty na samą górę tablicy post, w którym zawarty jest dokument – Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

[SPRAWDŹ: KATASTROFA SMOLEŃSKA – NOWE FAKTY – ZAPISY USUNIĘTE PRZEZ ROSJĘ ORAZ „Olbrzymi skok temperatury”]

 

źródło: Twitter / GAZETA POLSKA

fot.: screen YouTube

kg


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.