Aktualności Hot Kraj

Zadał koledze kilkanaście ciosów młotkiem, ZMASAKROWANE ciało wyrzucił do strumyka.

Marek J. zginął ponieważ kopnął psa swojego kolegi. Wściekły mężczyzna chwycił za młotek i zadał 55-latkowi kilka ciosów w głowę, a następnie z pomocą znajomego wyniósł zwłoki do płynącego nieopodal strumyka. Sprawcy grozi dożywocie. Jego kompan może trafić za kratki nawet na 5 lat. 

Zwłoki 55-letniego Marka J. znaleziono w poniedziałek w strumyku w Wodzisławiu Śląskim przy ulicy Skrzyszowskiej. Głowa ofiary była zmasakrowana, a sekcja zwłok potwierdziła, że mężczyzna otrzymał kilka ciosów młotkiem w potylicę. 

Policjanci złapali już podejrzanego. Okazał się nim 50-letni Marek C., kolega zabitego.  

Funkcjonariusze ustalili, że do morderstwa doszło podczas libacji alkoholowej w budynku socjalnym na ulicy Skrzyszowskiej. Marek C. miał wpaść w szał, po tym jak Marek J. kopnął jego psa. W trakcie awantury właściciel zwierzęcia złapał młotek i zadał znajomemu kilka ciosów w głowę.  

W zatuszowaniu śladów zbrodni Markowi C. miał pomagać 53-letni Leszek C. Sprawcy grozi dożywocie natomiast jego pomagier może spędzić w więzieniu 5 lat. 

 

Źródło: śląska policja

 


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.